Ostatnie 12 przyniosły niewiele znaczących zmian na samym szczycie listy, natomiast jej niższe rejony to zupełnie inna historia.

Rejkiawik na Islandii wskoczył aż o 13 miejsc z 50 na 37, oceniany przez mieszkańców na 89,9 punktów w skali od 1 do 100. Skąd ta zmiana? Prawdopodobnie z powodu rozwoju turystyki i przybywania ludności. Amsterdam, który może pochwalić się ogromnym spadkiem przestępczości, wskoczył na 18 miejsce z oceną 94-punktową.

Dwa pozornie niezwiązane ze sobą miasta, Manchester i Sztokholm, spadły w rankingach z powodu wysokiego zagrożenia atakami terrorystycznymi. Pierwsze z nich z 43 pozycji spadło na 51, drugie trafiło na 26 miejsce z wynikiem 92,1 punktów.

Na poziomie globalnym 12 miast podniosło swoją ocenę przez mieszkańców pod względem komfortu życia, tylko 6 swoją pozycję pogorszyło.

- Zmiany na lepsze nie są imponujące, jednak pokazują ogólny wzrost komfortu życia w miastach w ciągu ostatniej dekady – ocenia Jon Copestake, jeden z autorów badania i zaznacza, że najmocniej na wyniki rzutuje niepewność i strach przed zmianami w sytuacji geopolitycznej oraz zagrożenie ataków terrorystycznych. W porównaniu do wyników z ubiegłych lat miasta nie są tak wysoko oceniane jak kiedyś.

Nie dziwi fakt, że najgorzej oceniana jest jakość życia w miastach zniszczonych wojną, dotkniętych klęskami i biedą. Damaszek, stolica Syrii, jest na samym krańcu wraz z oceną 30,2, Nigeryjskie Lagos oraz Libijski Trypolis są niewiele wyżej z wynikami 36 oraz 36,6 punktów. Poznaj pierwszą dziesiątkę według CNN.

 

1. Melbourne, Australia

 

Stolica Australii to miejsce zamieszkania 4,4 miliona ludzi. Ma doskonałą sławę od około siedmiu lat i nie raz wygrywało podobne rankingi przygotowywane przez inne media. W wyjątkowo gorącym kraju jest ono jednym z najchłodniejszych miejsc ze względu na styk dwóch stref klimatycznych: gorącej śródlądowej i zimnej południowo-oceanicznej. Śnieg występuje tu niezwykle rzadko, a najniższą temperaturę zanotowano tutaj w 1900 roku i wynosiła ona -2,8º. Melbourne to także siedziba 9 z 16 drużyn krajowej ligi futbolu australijskiego. "Chleba i igrzysk" - mawiali starożytni, może gdzieś w tym jest klucz do zadowolenia mieszkańców?