„To musi być ciekawe, słyszeć od kilku osób tę samą historię” – powiedziałam kiedyś do znajomego coacha, który pracował z sześcioma skłóconymi ze sobą menedżerami pewnej korporacji. „Zdecydowanie! Ich wersje wydarzeń są czasem zupełnie różne – zauważają i skupiają się właściwie tylko na tym, co jest ważne dla nich. Uświadamia mi to, jak wyrywkowo widzimy rzeczywistość”.

Każdy z nas inaczej widzi świat, ma swoją własną mapę rzeczywistości. Z tymi mapami i swoją wizją świata próbujemy się spotkać i dogadać z innymi. Nie udaje się to, kiedy zamykamy się na komunikaty innych, stawiamy bariery i nie chcemy poznać czyjegoś spojrzenia na sprawę. Rodzą się wtedy konflikty i coraz trudniej się porozumieć.

Co zrobić, żeby mimo różnych doświadczeń, poglądów, postaw i uczuć umieć się dogadać? Po pierwsze trzeba uświadomić sobie i wyeliminować bariery, które stawiamy w kontakcie z innymi. A po drugie trzeba uczyć się rozpoznawać i komunikować własne uczucia i potrzeby.

Thomas Gordon, psychoterapeuta i doradca rodzinny, autor bestsellerów „Wychowanie bez porażek” i „Jak dobrze żyć z ludźmi”, opracował wyczerpującą listę blokad w komunikacji i nazwał je „brudną dwunastką” niszczycieli komunikacji. Jakich więc zwrotów i reakcji powinniśmy unikać, żeby konstruktywnie komunikować się z innymi?

 

1. KRYTYKOWANIE

Wyrażanie negatywnych ocen o drugiej osobie, jej działaniach, poglądach, wartościach i uczuciach, np. „Sam to na siebie sprowadziłeś, nikogo innego nie możesz winić za kłopoty, w których tkwisz”. Wielu z nas wydaje się, że trzeba oceniać i być krytycznym, żeby mieć swoje zdanie i żeby wpływać na poprawę zachowania innych. Niektórzy rodzice sądzą, że krytykowanie dzieci poprawi ich zachowanie, nauczyciele – że krytyczna opinia pomaga uczniom się uczyć i pobudza ich ambicje, a pracodawcy– że krytyczna ocena mobilizuje pracowników do wydajniejszej pracy. Skłonność do przyjmowania lub odrzucania tego, co mówi druga osoba, jest częstym i silnym mechanizmem niemal w każdym z nas i stanowi zarazem jedną z najsilniejszych barier w kontaktach z innymi ludźmi.

 

2. PRZEZYWANIE


Nadawanie etykiet, poniżanie kogoś lub podciąganie go pod stereotyp: „Co za głupek”, „No tak, typowa kobieta”, „Jesteś takim samym niewrażliwym facetem jak inni”. Etykiety zamykają drogę do poznania drugiego człowieka i uniemożliwiają zrozumienie go. Często negatywnie etykietujemy ludzi już na podstawie wyglądu, zachowania czy pierwszych kilku zdań – mamy szybko wyrobioną opinię, ale tracimy szansę na zawarcie wartościowej relacji.

 

3. STAWIANIE DIAGNOZY

Analizowanie, dlaczego osoba zachowuje się w taki sposób, w jaki się zachowuje, czyli odgrywanie roli psychiatry amatora, np. „Robisz to po to, żeby mnie zirytować”, „Nie odbierasz moich telefonów, bo ci na mnie nie zależy”. Niektórzy, zamiast wsłuchiwać się w istotę tego, co mówi druga osoba, bawią się we Freuda i doszukują się ukrytych motywów, odgadują cudze emocje i myśli. Czy znasz to uczucie bezsilności i frustracji, kiedy próbujesz wyjaśnić swoje zachowanie, ale ktoś inny wie lepiej, co tobą kieruje? Droga do porozumienia kończy się wtedy przepaścią.

 

4. CHWALENIE POŁĄCZONE Z OCENĄ


Wydawanie pozytywnego osądu o drugiej osobie, jej działaniach lub postawach, np. „Jesteś taka dzielna”,  "Jesteś mądrym człowiekiem, jestem pewna, że wymyślisz coś na ten mój problem”. Ten rodzaj bariery w komunikacji może budzić kontrowersje, bo jest sprzeczny z przekonaniem, że chwalenie jest zawsze dobre. Otóż nie. Według Johna Stewarta pochwała połączona z oceną jest niebezpieczna dla komunikacji z dwóch powodów. Pozytywne ocenianie innych może być używane w celu osiągnięcia ukrytych korzyści i skłonienia ludzi do zmiany zachowania. Takie nadużycie pochwały sprawia, że inni czują się manipulowani, przestają nam ufać i wierzyć w nasze słowa. Poza tym chwalenie innych budzi w nich często zestawy zaprzeczeń, np. „Nie wydaje mi się, aby to było aż tak dobre”, „Mógłbym to zrobić o wiele lepiej”, „To nie moja zasługa, miałem dużo szczęścia” – przez co bardziej szkodzi, niż pomaga chwalonej osobie. „Gdy ludzie słyszą o niebezpieczeństwach pochwały połączonej z oceną, myślą często, że naukowcy zajmujący się zachowaniami są przekonani, że wszystkie formy zachęty są szkodliwe. Tak wcale nie jest” – pisze John Stewart. Zamiast oceniać można wyrażać własne pozytywne uczucia w reakcji na zachowanie czy komunikaty innych.

 

5. ROZKAZYWANIE


Nakazywanie drugiej osobie zrobienia tego, co chcesz, by zostało wykonane, np. „Masz natychmiast odrobić lekcje!”, „Masz to zaraz naprawić”, „Bądź tu natychmiast!”. Wielu ludzi mocno wierzy w skuteczność komunikatu opartego na przymusie i sile. Na dłuższą metę ma on jednak tylko złe konsekwencje. Z jednej strony może prowadzić do buntu, stawiania oporu i trudnych do rozwiązania konfliktów. Z drugiej – może wymusić czyjeś posłuszeństwo, ale pokazuje zarazem posłusznej osobie, że jej zdanie nie jest nic warte, co obniża jej samoocenę.

 

6. GROŻENIE


Staranie się o kontrolę nad działaniem drugiej osoby przez grożenie jej negatywnymi konsekwencjami, które mogą ją spotkać z twojej strony, np. „Zrobisz to albo …”. Groźby prowadzą do takich samych negatywnych rezultatów jak rozkazy.