Londyńskiemu mordercy przypisuje się przede wszystkim pięć morderstw: Mary Ann Nichols (31 sierpnia), Annie Chapman (8 września), Elizabeth Stride i Catherine Eddowes (obie 30 września) oraz Mary Jane Kelly (9 listopada). Ten ostatni mord był jedynym dokonanym w domu, do pozostałych doszło na ulicy. Napastnik przyduszał zaatakowane kobiety, podrzynał im gardła, masakrował, czasem wycinał organy...

Wszystkie ofiary parały się prostytucją. A kim był morderca? Z pobieżnych rysopisów wynika, że mężczyzną w sile wieku, z wąsem, w długim płaszczu i w kapeluszu. Czy to dżentelmen będący pod wrażeniem „Doktora Jekylla i pana Hyde'a” czy imigrant czujący się bezkarnie w slumsach? Na jakie  tropy zwracano szczególną uwagę?  Odpowiedzi na te pytania szuka redaktor Focusa Adam Wegłowski w swojej książce „Noc sztyletników".

1) PISMAK

Ówczesne gazety rozpisywały się o „morderstwach w Whitechapel”, jednej z najbiedniejszych dzielnic Londynu. Gazety osiągały kilkudziesięcio- a nawet kilkusettysięczne nakłady, dziennikarze zarabiali na tragedii. Znamienne, że przydomek „Kuba Rozpruwacz” pochodzi z rzekomego listu od mordercy, jaki trafił do jednej z redakcji. Dziś badacze podejrzewają, że list spreparował jeden z dziennikarzy Central News Agency. A może to on i mordował, i zarabiał na tragedii?! Brzmi jak scenariusz thrillera, jednak trudno to sobie wyobrazić, a przesłanek dowodowych ku temu nie ma.
PRZYDATNOŚĆ TROPU: *

 

2) KSIĄŻĘ

Skoro policja nie potrafiła znaleźć sprawcy ataków, pojawiło się podejrzenie, że kogoś „kryje”. Rzecz jasna kogoś wysoko postawionego. Na przykład wnuka królowej Wiktorii księcia Alberta Wiktora, znanego ze skandalicznego prowadzenia się. Nie chodzi nawet o to, że on – potencjalny następca tronu – miałby mordować prostytutki. Spiskowa teoria mówiła, że romansował z katoliczką z nizin społecznych i postanowił zmienić dla niej wyznanie, więc rodzina królewska uznała, że trzeba „uciszyć” nieszczęsną dziewczynę i jej koleżanki. To byłby szok, ale bez rzeczowych dowodów trudno myśleć o „królewskiej” konspiracji na poważnie.
PRZYDATNOŚĆ TROPU: *

 

3) MARYNARZ

Morderca atakował w weekendy i święta, po północy i nad ranem. Może zatem był marynarzem na przepustce? Tak powstała teoria, że Rozpruwacz to Carl Feigenbaum. Ten niemiecki marynarz ze statków handlowych kilka lat później został skazany w USA za poderżnięcie gardła kobiecie. Wcześniej wiele lat spędził na morzu, zawijał do wielu portów. Nie ma jednak dowodu, by bywał w Whitechapel w 1888 roku.
PRZYDATNOŚĆ TROPU: **