1. GRZECH LUDU LOTA

 

Amerykański orientalista prof. Everett K. Rowson twierdzi, że to właśnie pomstujący dziś na obyczajowy konserwatyzm innych kultur Europejczycy wpoili tym kulturom moralny rygoryzm. Szczególnie zasłużyli się na tym polu kolonialiści brytyjscy z ich, podszytą obłudą, purytańską wrogością wobec seksu. To oni kształtowali systemy prawne, które zakazywały homoseksualizmu, masturbacji, rozwodów czy zbyt swobodnych strojów. Robili to tak skutecznie, że ogólnoświatowe badania systemów wartości (World Values Servey) wskazały jako główną różnicę między Zachodem a innymi kręgami kulturowymi stosunek do moralności.

Azjaci i Afrykanie nie różnią się od nas w ocenach demokracji – za niedoskonały, lecz mimo wszystko najlepszy ustrój uznało ją 87 proc. chrześcijan i 86 proc. muzułmanów. Ale gdy socjologowie pytali o stosunek do równości płci, homoseksualizmu, seksu przedmałżeńskiego, rozwodów, zbieżności nie było. Naukowcy postawili więc tezę, że na uznawane dziś systemy wartości bardziej wpływa eros niż demos. Oczywiście chrześcijanie nie narzucili całemu światu swoich wierzeń, ale religie wzajemnie na siebie oddziałują, a efektem ich współistnienia lub konfliktów są zmiany w interpretowaniu świętych ksiąg.

Weźmy stosunek do homoseksualizmu, który mimo potępienia w Koranie był przez muzułmanów traktowany dość pobłażliwie. Gdy islamscy teolodzy uważniej przyjrzeli się zagadnieniu, odkryli, że można do niego odnieść aż 35 wersetów Koranu. Zaczęli więc mocno akcentować słowa Mahometa, określające tę skłonność jako „grzech ludu Lota”. Lud Lota zamieszkiwał Sodomę i Gomorę, a wiadomo, jak straszliwie Bóg ukarał te miasta. Ponieważ Prorok nazwał społeczność tolerującą gejów „ludem nieprawym”, homoseksualizm z wstydliwie przemilczanego występku stał się jedną z najcięższych zbrodni, zagrożonych więzieniem, chłostą, a w razie recydywy karą śmierci przez ukamienowanie.

Chociaż w Biblii można przeczytać, że „ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią”, chrześcijanie na długo przed epoką kolonialną odeszli od dosłownego traktowania tego nakazu. Islam ewoluował w przeciwnym kierunku i dziś z deklaracji prezydenta Iranu Ahmedinedżada, że w jego kraju „nie ma homoseksualistów”, wieje grozą. Bo od rewolucji islamskiej (1979) zamordowano lub skazano na śmierć tysiące gejów. Obie religie odwołują się do tego samego biblijnego wydarzenia, ale interpretują je różnie. Tak działo się zawsze, bo wolę Boga lub bogów na codzienną praktykę przekładali ludzie o określonej wiedzy, poglądach i doświadczeniu.