Ekscentrycy

„Zaburzenia hormonalne wywoływały nadwrażliwość systemu nerwowego, która kształtowała osobowość. Niewykluczone, że te zaburzenia tłumaczą fantazję, z jaką kastraci rozwijali ornamentację melodii operowej. Inne konsekwencje to brak inicjatywy i energii, bierność, słabość charakteru, nieśmiałość, skłonność do kłamstwa, zazdrości, podejrzliwości, intryg, histerii” – uważa znany hiszpański psychiatra Juan Antonio Vallejo-Nágera, cytowany przez Tomasza Raczkiewicza. Wielu kastratów cierpiało na poważne zaburzenia osobowości, które objawiały się skrajnie różnymi postawami, od nieśmiałości po awanturnictwo, z którego słynął śpiewak Caffarelli – bohater licznych romansów, skandali i bójek. Po zakończeniu kariery ostentacyjnie przybrał tytuł księcia San Donato. „O ewentualnych konsekwencjach psychopatologicznych wczesnej kastracji decydują uwarunkowania organiczne oraz psychologiczne, takie jak uraz spowodowany samym zabiegiem, okoliczności, w jakich do niego dochodzi, oraz atmosfera, jaka później otacza chłopca” – tłumaczy Vallejo-Nágera.

Gdy po trzech stuleciach moda na kastratów przeminęła, ich enklawą stała się papieska Sykstyna. Ostatnimi znanymi trzebieńcami był jej dyrektor i znakomity kompozytor Domenico Mustafa oraz zmarły w 1922 r. Alessandro Moreschi, ostatni śpiewający kastrat, który pozostawił po sobie jedyny istniejący zapis „anielskiego głosu”.