Do niedawna żaden szanujący się naukowiec nie powiedział- by, że dieta jest równie ważna dla zdrowia mózgu, jak i serca. Tymczasem sami psychiatrzy przyznają, że w psychiatrii nie dzieje się najlepiej. Mimo że leki są coraz doskonalsze, leczenie nimi nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Współczesna psychiatria znalazła się na rozdrożu – tak w czasopiśmie „Lancet” dr Jerome Sarris z University of Melbourne podsumowuje aktualną sytuację.

Do szukania nowych rozwiązań problemów mobilizuje statystyka. Według danych WHO na świecie na samą tylko depresję cierpi blisko 350 mln ludzi. Gorzej pracują, gorzej funkcjonują w społeczeństwie, gorzej radzą sobie z codziennym życiem. Ale czy rzeczywiście depresję i inne choroby psychiczne udaje się powiązać z treścią posiłków?

 

Dieta, geografia i psychika

Z największym rozmachem do badania wpływu posiłków na zdrowie psychiczne podszedł brytyjski psychiatra Peet Malcolm. Porównał dane na temat spożycia konkretnych produktów i wskaźniki zachorowań na choroby psychiczne w 16 krajach z różnych rejonów świata. Na tej podstawie stwierdził, że im więcej w diecie przetworzonego cukru i nabiału, tym bardziej nasilona schizofrenia. Natomiast depresja występuje częściej, gdy w diecie jest mało ryb i owoców morza. A dalej rozumował tak: rokowania schizofrenii i depresji na podstawie diety są dość podobne jak przy chorobach serca i cukrzycy. W dodatku te choroby przewlekłe występują częściej u osób z zaburzeniami psychicznymi. Skoro w ich przypadku rekomenduje się zmiany w diecie, dlaczego nie zaleca się zdrowszego jedzenia chorym psychicznie?

Inne badania, które skłaniałyby do uzupełnienia terapii o zalecenia dietetyczne, przeprowadzono we Włoszech, Grecji i Hiszpanii. Charakterystyczna dla tych krajów dieta składająca się głównie z owoców, warzyw, orzechów, całych nasion, ryb, chudego mięsa, oliwy z oliwek i niewielkich ilości wina wydaje się najbardziej sprzyjać dobrej kondycji mózgu. Za dietą śródziemnomorską przemawia też jedno z największych przeprowadzonych do tej pory badań. Wzięło w nim udział aż 12 tys. Hiszpanów. Po sześciu latach zbierania danych okazało się, że ci, którzy pozostali wierni diecie śródziemnomorskiej, są aż o jedną trzecią mniej podatni na depresję niż osoby, które żywią się na sposób „zachodni”. Wyniki te potwierdziło kolejne badanie, także z Hiszpanii, w którym tradycyjny dla tego kraju sposób odżywiania wzbogacono dodatkowo o orzechy włoskie.

Grupa zapaleńców wierzących w związek diety i psychiki założyła International Society for Nutritional Psychiatry Research (ISNPR – Międzynarodowe Stowarzyszenie na rzecz Badań Dietetycznych w Psychiatrii) – Mamy już wiele dowodów na to, że niektóre produkty spożywcze mogą być wykorzystywane do zmieniania procesów chemicznych w mózgu. Dietetyka w psychiatrii powinna być równie ważna, jak jest w gastrologii, kardiologii czy onkologii – mówi „Focusowi” dr Jerome Sarris, jeden z założycieli ISNPR.