WOJNA, OBÓZ, KONSPIRACJA

Obiecującą karierę Kocjana przerwał wybuch wojny. Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku warsztaty szybowcowe ewakuowano z warszawskiego lotniska na Mokotowie do Lublina. Tam Kocjan został ranny podczas nalotu niemieckich bombowców.

Kiedy na początku października wrócił z żoną do Warszawy, zastał swoje mieszkanie zniszczone, a warsztaty uszkodzone.

W pierwszych miesiącach 1940 roku rozpoczął działalność konspiracyjną w tajnej organizacji „Muszkieterowie". Zajmował się w niej wywiadem lotniczym. Jednak jego działalność bardzo szybko przerwało niespodziewane aresztowanie. 19 września 1939 roku został zatrzymany podczas drugiej wielkiej łapanki ulicznej w Warszawie. Trafił na Pawiak, skąd w nocy z 21 na 22 września przewieziono go do KL Auschwitz. Transport liczył 1705 więźniów. Kocjan otrzymał numer obozowy 4267. Razem z nim do obozu przywieziono wówczas m.in. rtm. Witolda Pileckiego (nr 4859) i Władysława Bartoszewskiego (nr 4427).

Kocjan pracował w obozowej ślusarni. Po około 10 miesiącach wyszedł z Auschwitz z opuchlizną głodową - zwolniono go dzięki staraniom znajomych z Warszawy i firmy niemieckiej „Techno-Service", w której pracował przed aresztowaniem. Tam też ponownie podjął pracę jako zaopatrzeniowiec.

Jesienią 1941 roku wrócił do działalności konspiracyjnej. W ZWZ/AK udzielał się przy produkcji ręcznych granatów zaczepnych (współpracował z nim kolega gimnazjalny z Olkusza Tadeusz Gurbiel), naprawiał pistolety i wytwarzał niektóre ich elementy. Z kolei w budynku warsztatów szybowcowych Kocjana powstała tajna drukarnia, największa taka konspiracyjna placówka w okupowanej Polsce.

POWRÓT DO LOTNICTWA

Ponieważ tylko nieliczni konstruktorzy lotniczy pozostali w Warszawie, umiejętności Kocjana były szczególnie cenne dla wywiadu przemysłowego AK. Został więc powołany na szefa Referatu Lotniczego, działającego w strukturach tzw. Biura Studiów Przemysłowo-Gospodarczych. Jego najbliższym współpracownikiem był inż. Stefan Waciórski (który później zginął podczas powstania warszawskiego).

Do zadań Kocjana należało ustalanie lokalizacji zakładów niemieckich, związanych z produkcją lotniczą, aby w przyszłości mogli je zbombardować alianci. Meldunki na temat niemieckiego lotnictwa zbierały lokalne komórki Armii Krajowej. Stamtąd docierały do II Oddziału KG AK, zajmującego się wywiadem. Potem trafiały do Biura Studiów Przemysłowo-Gospodarczych. Stamtąd te doniesienia, które dotyczyły produkcji i badań lotniczych, kierowano do Referatu Lotniczego.