Awanse nazistów Turcy przyjmują jednak z rezerwą. Bo to właśnie sojusz z Niemcami doprowadził do katastrofy wielkie niegdyś imperium. Teraz chcą trzymać równy dystans i do III Rzeszy, i do Brytyjczyków. Zdecydowanego poparcia Hitlerowi udzielają za to organizacje arabskie: tak nacjonalistyczne, jak i islamskie. Wśród nich założone w 1928 r. w Egipcie Bractwo Muzułmańskie. Celem jest wspólny wróg: Brytyjczycy i Żydzi.

WAFFEN SS POD SZTANDAREM PROROKA

Jest jednak jeden aspekt polityki Hitlera, który nie po-doba się liderom arabskich organizacji. Wprowadzenie ustaw norymberskich, pozbawiających mieszkających w III Rzeszy Żydów obywatelstwa i majątków, spowodowało ogromny wzrost emigracji do Palestyny. W ciągu 5 lat ich liczba rośnie tam trzykrotnie – do 150 tys. Emigracja ma wsparcie nazistowskich władz, przy jej organizacji z żydowskimi instytucjami współpracuje m.in. gestapo i SS. Budzi jednak sprzeciw zamieszkujących Palestynę Arabów. Dopiero tzw. deklaracja Balfoura, obiecująca w imieniu rządu Wielkiej Brytanii stworzenie państwa żydowskiego, całkowicie zmienia nastawienie nazistów. Hitler uznaje, że powstanie Izraela byłoby dla jego geopolitycznych planów katastrofą. Wsparcie dla emigracji zostaje wycofane. Naziści i ich arabscy zwolennicy mogą teraz działać ramię w ramię.

W kwietniu 1941 r. zamach stanu w Iraku – wówczas brytyjskim terytorium mandatowym – przeprowadza al-Kilani, zwolennik nazizmu, panarabista i współzałożyciel Bractwa Muzułmańskiego. Wkrótce iracka armia rozpoczyna oblężenie bazy RAF w Habbanija. Al-Kilani ma nadzieję, że przy pomocy Niemców wyrzuci Brytyjczyków, co stanie się początkiem jednoczenia wszystkich ziem arabskich. Dla III Rzeszy irackie złoża ropy mają wielkie znaczenie, ale zajęta w Jugosławii i Grecji niemiecka armia nie jest wstanie udzielić skutecznego wsparcia. Brytyjczycy przy pomocy hinduskich jednostek odblokowują Habbaniję, zajmują Faludżę i Bagdad.

Po upadku powstania z Iraku do północnej Afryki przedostaje się niemiecki agent Franz Wimmer-Lamquet, by organizować oddziały dywersyjne. Wstępujący do nich Arabowie i Tuaregowie składają przysięgę na Koran, a walkę z brytyjską armią traktują jak dżihad. Po wylądowaniu w lutym 1942 r. wojsk gen. Rommla Arabskie Oddziały do Zadań Specjalnych współpracują z Afrika Korps, wysadzając w powietrze ważne dla brytyjskiej obrony obiekty. Kiedy Rommel rozpoczyna latem marsz na Kair, powiązani z Bractwem Muzułmańskim konspiratorzy przygotowują w stolicy Egiptu powstanie. Brytyjskie służby wpadają jednak na trop spiskowców. W więzieniu osadzeni zostają m.in. dwaj przyszli prezydenci Egiptu – Gamal Naser i Anwar Sadat.

Największe jednak wsparcie przychodzi ze strony najważniejszego przedstawiciela Bractwa Muzułmańskiego w Palestynie – wielkiego muftiego Jerozolimy Muhammada Amina al-Husajniego. W 1936 r. to właśnie al-Husajni (przy wsparciu Abwehry) zorganizował strajk powszechny ludności arabskiej w Palestynie, mającej już dość brytyjskich rządów. Po strajku przyszedł czas na starcia zbrojne oraz powstanie przeciw Brytyjczykom i żydowskim imigrantom trwające do 1939 r. Potem Al-Husajni w 1941 r. wchodził w skład irackiego rządu al-Kilaniego: ogłosił wówczas fatwę wzywającą Arabów do dżihadu przeciw Brytyjczykom. Po upadku rządu uciekł do Berlina, gdzie spotkał się z Hitlerem i podpisał deklarację o współpracy arabsko-niemieckiej. Z inicjatywy al-Husajniego sformowano trzy muzułmańskie dywizje SS: „Handschar”, „Kama” i „Skanderberg”. Mufti aktyw-nie wspierał też holokaust, blokując inicjatywy ewakuacji Żydów z Europy. Naziści nadali mu za to tytuł „honorowego Aryjczyka”.

Jeden z ostatnich epizodów wojennej współpracy wydarzył się w październiku 1944 r., gdy niemiecko-arabskie komando zostaje zrzucone na spadochronach niedaleko Jerycha. „Operacją Atlas” dowodzi kpt. Kurt Wieland, który (podobnie jak jego dwaj koledzy) jest urodzonym w Palestynie członkiem Tempelgesellschaft, niemieckiej protestanckiej sekty, której członkowie przyjechali do Ziemi Świętej czekać na koniec świata. Wspomaga ich dwóch Arabów. Oprócz broni i materiałów wybuchowych komando ma też truciznę, którą chce wrzucić do wodociągów Tel Awiwu. Dywersanci wpadają jednak (poza jednym – Hasanem Salamą) w ręce brytyjskich służb.

LUDZIE GOEBBELSA POD PIRAMIDĄ

Karierę w Egipcie robili też nazistowscy propagandyści. Największą – Omar Amin, czyli dr Johann von Leers. W nazistowskiej propagandzie był drugą osobą po Goebbelsie. Pozostał w swoim fachu, tworząc dla egipskiego ministerstwa informacji wydział propagandy antysyjonistycznej. Pomagają mu w tym dawni współpracownicy: Hans Apler (Saleh Shafar) i Alfred Zingler (po konwersji na islam Mahmoud Saleh). W ministerstwie informacji znajdują też pracę: Franz Bartel (El Hussein) – w czasie wojny wysoki rangą funkcjonariusz gestapo w Katowicach, Albert Thiemann (Amman Kader) – esesman ścigany za zbrodnie wojenne w Czechosłowacji, oraz Heinrich Sellman (Hassan Suleiman), były szef gestapo w Ulm.