BigDog to genialny wynalazek amerykańskiej firmy Boston Dynamics, która na zamówienie agencji rządowej opracowała zautomatyzowane urządzenie do transportu ładunków na spore odległości. Robot przypomina muła i zachowuje się prawie tak samo jak zwierzę - w razie utraty równowagi szybko ją odzyskuje, świetnie radzi sobie na lodzie, w kopnym śniegu, na niestabilnym gruncie (np. sterta gruzu), wspina się na pochyłości i nie boi się sporych spadków. Przy tym na plecach niesie ładunek o wiele większy niż uniósłby człowiek. Po zapoznaniu się z testami zrobotyzowanego zwierzaka amerykańska armia chce więcej. Dlatego agencja rządowa DARPA zajmująca się zamówieniami dla wojska zamówiła kolejną, mocno rozwiniętą wersję tej „kozy”. Ma ona nieść prawie 200 kg ładunku na odległość ponad 30 kilometrów, a paliwo ma wystarczyć na cały dzień pracy. Ma także umieć biegać z prędkością 15 kilometrów na godzinę. Przy tym transporter powinien pracować równie sprawnie w ekstremalnym chłodzie i w maksymalnym gorącu. To jednak nie wszystko. DARPA zamówiła urządzenie, które oprócz zwiększonych możliwości transportowych będzie reagować na głos i gesty przewodnika i doskonale je interpretować. Będzie także mogło docierać do wyznaczonego miejsca dzięki orientacji w terenie za pomocą systemu GPS. Ma także potrafić poruszać się w grząskim błocie i umieć pokonywać bagna. h.k.