Oto co zostało z Airbusa A320, który 15 stycznia 2009 roku awaryjnie lądował na rzece Hudson w Nowym Jorku. Z maszyny, którą służby ratownicze wydobyły z wody po wypadku odcięto skrzydła. Nie ma niestety silników, a dolna część kadłuba jest poważnie uszkodzona. Teraz samolot, a właściwie jego wrak został wystawiony na aukcję przez firmę ubezpieczeniową. Oferty będą zbierane do marca. Lot US Airways 1549 miał pecha - tuż po starcie z lotniska la Guardia samolot wszedł w kolizję z gromadą ptaków. Momentalnie stanęły silniki i tylko refleksowi i doświadczeniu kapitana Chesley B. Sullenbergera nazywanego Sully’m należy zawdzięczać, że w wypadku, który przez wiele dni nie schodził z głównych wydań serwisów nikt nie zginął. h.k.