Ten nowy produkt szwedzkiej marki to przykład na to, że najnowsze rozwiązania technologiczne mają przede wszystkim chronić. Auto wygląda jak każde inne z segmentu SUV, ale w odróżnieniu od konkurencji potrafi nieco więcej. Oto, gdy za kierownicą zjawi się kierowca, który wraca z imprezy, może się okazać, że czeka go nagłe zdziwienie, gdy auta nie odpali. W sprytnym schowku jest bowiem ukryty tester alkoholowy, w który trzeba dmuchnąć za każdym razem, gdy rozpoczyna się podróż. Jeśli auto wykryje w wydychanym powietrzu zawartość alkoholu która odpowiada 0,2 mg/l we krwi wówczas silnika nie da się uruchomić. Przykre, ale bezpieczne - pijak, aby kogoś zabić, będzie musiał poszukać innego samochodu. Zresztą nawet gdyby go uruchomił będzie kolejny problem, bo aby w cokolwiek uderzyć Volvo XC60 trzeba by się sporo natrudzić. Auto ma komputerowy system do jazdy w korkach, który można w skrócie określić jako „elektroniczna noga na hamulcu”. Auto w korku kilkadziesiąt razy na sekundę sprawdza czujnikami, co dzieje się przed nim. Jeśli wykryje gwałtownie zbliżającą się przeszkodę, wdepnie hamulec do podłogi bez udziału kierowcy. Na pewno zatrzyma się przed nagle hamującym pojazdem poprzedzającym. Niekoniecznie zatrzymałoby się, gdyby miała o tym decydować tylko ludzka noga. Ubezpieczyciele, powinni dla właścicieli tej fury przygotować nowe oferty. h.k.