Po drugiej stronie Mozy

10 maja niemieckie siły wkroczyły na teren neutralnego Luksemburga, następnego dnia rozpoczęły forsowanie Mozy. 12 maja w pobliżu miejscowości Houx żołnierze jednego z niemieckich oddziałów znaleźli starą groblę i stworzyli pierwszy przyczółek po drugiej stronie rzeki.

13 maja niemiecka 7. Dywizja Pancerna generała majora Erwina Rommla po ciężkich walkach pod Dinant zdobyła drugi przyczółek. Jej dowódca wykazał się przy tej okazji nie lada pomysłowością. „Zorientowawszy się, że w jego opancerzonym pojeździe nie ma granatów dymnych, rozkazał swoim żołnierzom podpalić kilka pobliskich domów, by wiatr niósł dymy pożarów nad przeprawę” – pisze Anthony Beevor.

Trzeci przyczółek Niemcy zdobyli pod Sedanem, głównie za sprawą niesubordynacji generała wojsk pancernych Heinza Guderiana, który pokłócił się ze swoim przełożonym, generałem pułkownikiem Ewaldem von Kleistem. Guderian namówił Luftwaffe do ataku lotniczego na Sedan, podczas gdy jego ludzie rozpoczęli przeprawę – zakończoną sukcesem.

W efekcie 14 maja wyłom na froncie zachodnim rozciągał się na długości 80 kilometrów. Francuzi sądzili, że Niemcy będą kierować się na południe na tyły Linii Maginota, sieci fortyfikacji odgradzającej granice „trójkolorowych” od ich wschodnich sąsiadów. Mając to na uwadze, przegrupowali wojska. Nieświadomie pomogli wrogowi, zmierzającemu na zachód.