21 września 967 r. wojowie Mieszka I triumfowali. Przy wsparciu czeskich hufców konnicy zwyciężyli plemiona Wolinian i Redarów. Czyli Słowian z Pomorza, wchodzących w skład tzw. Związku Wieleckiego. Dowodzący nimi saski banita Wichman zginął, a konając, oddał miecz Mieszkowi. Opis tej bitwy znamy z kroniki saskiego mnicha Widukinda z Korbei, który swoją wiedzę czerpał od bezpośrednich świadków wydarzeń.

Po stuleciach przekazanie miecza uwiecznił XVIII-wieczny rysownik Franciszek Smuglewicz. Pamięć o pierwszej zwycięskiej bitwie Mieszka była zatem żywa w polskiej tradycji historycznej epoki przedrozbiorowej. Dziś jednak większość Polaków na pytanie o najstarszy triumf wojsk polskich bez wahania odpowie: Cedynia, rok 972. Dlaczego? I jakie było znaczenie zapomnianej bitwy Mieszka z roku 967?

SASKI BANITA U SŁOWIAN

Opisując w latach 965–966 państwo Mieszka, żydowski podróżnik i kronikarz Ibrahim ibn Jakub stwierdził, że „obfituje w żywność, mięso, miód i rolę orną”, a podatki idą na żołd piechurów władcy. „Ma on trzy tysiące pancernych podzielonych na oddziały, a setka ich znaczy tyle, co dziesięć secin innych wojowników. Daje on tym mężom odzież, konie, broń i wszystko, czego tylko potrzebują” – pisał o Mieszku.

Ibrahim określił państwo Piasta jako najrozleglejszy kraj słowiański, ale nie cieszyło się ono pokojem. Szczególnie niebezpieczne dla Polan było zamieszkujące na Pomorzu i wchodzące w skład Związku Wieleckiego plemię Redarów, które udzieliło schronienia saskiemu banicie Wichmanowi. Ten hrabia, cioteczny brat Ottona I – króla Niemiec i przyszłego cesarza – ok. 953 r. wdał się w konflikt ze swoim stryjem i popadł w niełaskę władcy. Pozbawiony wpływów, zaczął spiskować ze Słowianami [czytaj strona obok: Przeciw wspólnemu wrogowi].

Wichman postanowił wykorzystać konflikt Sasów z Redarami, przyłączając się do wrogów swojego stryja. Redarowie z chęcią przyjęli go w swoje szeregi, czyniąc wodzem armii. Zamieszkujące Pomorze wojownicze plemię liczyło na pomoc banity w walce z Polanami o panowanie nad obszarem na wschód od Odry. Z kolei sam Wichman sądził zapewne, że Redarowie pomogą mu w odzyskaniu pozycji w Niemczech. ZABITY BRATW 963 r. doszło do pierwszych potyczek banity z plemieniem Polan, które zakończyły się dla Mieszka I niepomyślnie  [patrz strona obok: Król Misaca i lud Licikaviki). W bitwie z Wichmanem i Związkiem Wieleckim poległ m.in. brat polańskiego księcia, nieznany niestety z imienia.

Wobec narastającego zagrożenia ze strony saskiego awanturnika i jego sojuszników, Mieszko postanowił szukać wsparcia u sąsiadów. Piast wiedział, że zwiększy szanse na pokonanie pomorskich plemion, jeśli dołączy do kręgu chrześcijańskich władców. Zwrócił się zatem o pomoc do księcia czeskiego Bolesława I, w którego państwie od trzech pokoleń panowała religia chrześcijańska, umocniona m.in. kultem uznanego za męczennika księcia Wacława.