Erupcja wulkanu Tagoro w pobliżu Wysp Kanaryjskich (na południe od wyspy El Hierro) w roku 2011 zniszczyła wszelkie przejawy życia na powierzchni 9 kilometrów kwadratowych. Wielkie ilości gazów oraz związków ciężkich metali i siarki rozpuściły się w podgrzanej do wysokiej temperatury wodzie, zakwaszając ją i pozbawiając tlenu.

Jednak już w roku 2014 badający te okolice za pomocą podwodnego robota włoscy naukowcy znaleźli podobne do włosów kolonie osobliwych bakterii, pokrywające dno morza jak białe dywany.

Analiza genetyczna wykazała, że chodzi o nieznany dotąd gatunek, nazwany przez odkrywców „włosami Wenus” – od obrazu Sandro Botticellego, przedstawiającego Wenus rodzącą się z morskiej piany.

Dzięki licznym przystosowaniom metabolicznym bakteria zdolna jest do życia w nieprzyjaznym środowisku. Przede wszystkim wykorzystuje trujący dla większości organizmów siarkowodór jako źródło energii – podobnie jak bakterie w okolicach podmorskich kominów hydrotermalnych. Prawdopodobnie pojawiła się w okolicach wulkanu Tagoro, gdy tylko temperatura skał spadła poniżej 100 st. Celsjusza.

Zdaniem Roberto Danovaro z uniwersytetu w Ankonie do powstania kolonii wystarczą bardzo nieliczne bakterie z kominów hydrotermalnych zawarte w wodzie morskiej. Teoretycznie już jedna z nich nie mając konkurencji w świeżo wysterylizowanym przez wulkan środowisku w krótkim czasie może rozmnożyć się w niezliczone nitkowate kolonie.

Tam, gdzie są już maty bakteryjne, pojawiają się i inne organizmy. Włoska ekspedycja natrafiła na skorupiaki, robaki i nicienie, który na białym dywanie czuły się jak w domu.