Władze angielskiego hrabstwa Staffordshire mają dość młodocianych kierowców, którzy jeżdżą jakby za nic mieli przepisy i powodują przy tym kolizje i wypadki. Dlatego sprowadziły z USA czarną skrzynkę, urządzenie montowane w samochodzie, które zapisuje parametry jazdy, w tym dane na temat prędkości. Urządzenie sprawdza też zachowanie auta na zakrętach i notuje dane dotyczące przyspieszania. Dzięki temu urządzeniu miałaby spaść liczba wypadków z ofiarami śmiertelnymi bądź rannymi spowodowanych przez młodych kierowców, których liczba w Staffordshire sięga aż 40 procent. Projekt opisuje BBC. h.k.