Mniej więcej w połowie XXI w., zamiast tradycyjnych kamiennych postumentów, na cmentarzach zaczną pojawiać się nagrobki interaktywne. Dzięki nim pamięć o naszych drogich zmarłych będzie wiecznie żywa. Ponieważ już teraz większość z nas dokumentuje życie rodzinne za pomocą kamer wideo, wygenerowanie na monitorze nagrobka wizerunku krewnego nie nastręczy żadnych trudności, zaś wmontowany komputer (obdarzony sztuczną inteligencją) umożliwi „rozmowy” z zaświatami. Ponieważ w przyszłości proces atomizacji rodziny może jeszcze przybierać na sile, o to, by młode pokolenie nie zapomniało o nas po naszej śmierci, będziemy mogli zadbać jeszcze za życia. Nowoczesna technologia zagwarantuje nam regularne wizyty na cmentarzu. Procedura będzie prosta. Rodzina po przybyciu na cmentarz – klękając przed naszym grobem – uruchomi specjalny przycisk, który z kolei uruchomi mechanizm skanera. Komputer, skanując tęczówki, upewni się, kto przyszedł na cmentarz i czy aby rodzina nie wyręcza się wynajętymi żałobnikami. Po minimum półgodzinnej modlitwie za naszą duszę z nagrobka popłynie zlecenie do banku, by przelać na konto krewnych określoną kwotę. W ten sposób – za własne pieniądze – zapewnimy sobie pamięć przyszłych pokoleń. Będzie to także nowy sposób dziedziczenia spadku. W zamian za duchową przysługę spadkobiercy będą otrzymywać pieniądze w miesięcznych ratach.