„Wskutek potężnego wybuchu metale i kamienie szlachetne z Kanady znalazły się na terenie Stanów Zjednoczonych – w stanach Ohio i Indiana” – twierdzi Allen West, jeden z uczestników badania. Fakt, że około 12 900 lat temu nad Kanadą mogło dojść do wybuchu planetoidy lub niewielkiej komety, nie jest dla naukowców nowością. Wiadomo już bowiem, że potężna fala uderzeniowa spowodowała wyginięcie wielu gatunków zwierząt oraz doprowadziła do zguby żyjących na tym terytorium ludzi. Fragmenty prawdopodobnej planetoidy znalezione zostały już wcześniej w kościach mamutów. Nikt jednak nie spodziewał się, że teorię wybuchu ciała niebieskiego potwierdzą metale szlachetne znalezione na wschodzie USA. Na tym obszarze nie ma bowiem ich złóż.  

         Analiza dyfrakcyjna znalezisk dowiodła, że kamienie szlachetne zostały przeniesione z okolic kanadyjskich Wielkich Jezior. Fragmenty skały wyrzuciło do atmosfery, albo dostały się one do potężnych strumieni wody, biorącej swoje źródło w topniejących lodowcach. Ten proces trwał kilka miesięcy. Niektóre z fragmentów diamentów i metali były tak małe, że trafiały do dróg oddechowych zwierząt.

         Naukowcy twierdzą, że przyczyną zmian klimatu 13 tysięcy lat temu było właśnie jakieś katastroficzne wydarzenie. Teraz wiedzą, co dokładnie do tego doprowadziło. Docent Tarkensley, który zajmuje się problemem zmian klimatycznych, twierdzi w informacji prasowej uniwersytetu, że powyższe badanie jest dowodem na to, iż człowiek nie jest w stanie posiadać kontroli nad wszystkim. Według niego Ziemia wielokrotnie w swej historii była przypadkowym celem meteorytów, a ich uderzenia powodowały zmiany klimatyczne.  JSL

www.uc.edu