Choć alkohol zaczyna przenikać do organizmu od razu po wypiciu, najwięcej wchłania się go w żołądku i jelicie cienkim. Pity w ograniczonych ilościach nie jest dla naszego ciała żadnym problemem. Przeciwnie, nie brakuje doniesień, że niewielkie dawki alkoholu mogą mieć na nas korzystny wpływ. Warto jednak pamiętać, że jeśli pijemy dużo i często, zrujnujemy sobie zdrowie.

Wchłonięty do krwi alkohol etylowy (etanol) jest rozprowadzany po całym organizmie. Aby go rozłożyć, potrzebna jest energia, a to oznacza, że spada nam poziom glukozy we krwi. W skrajnych przypadkach wzrasta ciśnienie krwi, zaczynają drżeć ręce i pojawiają się zawroty głowy. Krążąca w organizmie krew trafia do nerek. Te potrafią odfiltrować alkohol, ale potrzebują do tego sporo wody. Np. jeśli wypijemy 250 ml wina, oddajemy pół litra moczu. To właśnie dlatego po spożyciu alkoholu odwodnienie organizmu jest realnym zagrożeniem.

Pewne jest też to, że alkoholowa impreza skończy się pragnieniem i nieprzyjemnym wrażeniem suchości w ustach. To jeden z elementów zespołu objawów poalkoholowych, czyli kaca. Ale dolegliwości jest więcej. Jesteśmy głodni, bo organizm zużywa zapasy energii, by rozłożyć alkohol. Po kilku godzinach czujemy się więc tak osłabieni, że z trudem funkcjonujemy.

Kolejnymi objawami są nudności, bóle głowy i wymioty. To efekt działania aldehydu octowego na mózg. Substancja ta powstaje w wątrobie jako produkt utlenienia alkoholu. Sam aldehyd jest zresztą dla organizmu dużo bardziej niebezpieczny niż etanol. Najbardziej narażonymi na jego działanie organami są wątroba (w której powstaje) i wspomniany już mózg (w którym aldehyd robi największe spustoszenie). I znowu – jednorazowe upicie się albo picie niewielkich ilości alkoholu nie sta- nowi większego problemu. Picie dużo i często prowadzi do nieodwracalnych zmian.

Kac jest więc naturalną konsekwencją wprowadzenia do organizmu trucizny (etanolu) oraz tego, że powstaje z niej jeszcze silniejsza trucizna (aldehyd octowy). Duża ilość objawów może sugerować, że jest przynajmniej kilka mechanizmów odpowiedzialnych za złe samopoczucie „dzień po”. Dotychczas nie znaleźliśmy jednego dominującego. Na rynku obecnych jest wiele różnych specyfików na kaca, ale żaden nie radzi sobie ze wszystkimi objawami. I nie ma się co dziwić, skoro mechanizmy ich powstawania są tak różne. Co zatem robić? Zadbać o nawodnienie, sole mineralne i odpoczywać. Resztę organizm musi załatwić sam.