"Ciacho”, „najprzystojniejszy facet świata”, „zbyt piękny, żeby był zły” – tak piszą o nim fanki. Czy jest gwiazdorem rocka, bohaterem nowego sezonu popularnego serialu? Nie. Jest bandziorem. To 30-letni Jeremy Meeks. Rysopis: niebieskie oczy, mocna szczęka, zniewalające spojrzenie i piękny uśmiech. Sławę najprzystojniejszego więźnia świata zyskał pół roku temu, gdy jego podobizna trafiła na stronę lokalnego wydziału policji w Stockton. Upublicznienie wizerunku Meeksa miało być formą kary, tymczasem niechcący policja zrobiła przestępcy przysługę. Dziś jak grzyby po deszczu powstają na portalach społecznościowych jego fanpage’e (jeden z nich ma już ponad 230 tys. lajków).

Fanki kryminalnego celebryty prześcigają się w publikacji komplementów, zmontowanych „sweetfoci” z kryminalistą w roli kochanka, fotomontaży Meeksa ubranego w markowe garnitury od Hugo Bossa czy Dolce&Gabbana. Czule wyznają: „Jeśli twoje serce byłoby więzieniem, chciałabym dostać dożywocie”.

Niestety, Meeks nie został zatrzymany za bycie zbyt seksownym, ale za członkostwo w gangu i nielegalne posiadanie broni. Był już zresztą wcześniej karany, a miejscowa policja uważa go za jednego z najbardziej brutalnych przestępców, jacy działają w okolicy cieszącego się nie najlepszą opinią Stockton. Sędzia wyznaczył za niego kaucję wysokości 900 tys. dolarów.

Seryjny morderca i kanibal Jeffrey Dahmer dostawał w więzieniu listy miłosne od wielbicielek. O jego ciągłej popularności świadczy choć-by to, że kilka lat temu do sprzedaży trafiły przedstawiające go figurki. 

 

Aaaa, seryjnego zapoznam od zaraz 

Meeks nie jest jedynym przestępcą, który zdobył rzesze wielbicielek. W Stanach Zjednoczonych działają portale takie jak www.writeaprisoner.comwww.meet-an-inmate.com, gdzie więźniowie zamieszczają swoje ogłoszenia.  Można przebierać w ofertach dilerów, porywaczy, gwałcicieli i morderców. Wyszukiwarka pomaga posegregować ewentualnych kandydatów według różnych kategorii – więzienia, w którym odbywa karę, preferencji seksualnych, wyznania, znaku zodiaku i oczywiście popełnionego przestępstwa oraz kary (do wyboru jest m.in. „w celi śmierci” oraz „dożywocie”). Zaznaczam „celę śmierci”, do niej na pewno nie trafili ci, którzy kradli dzieciom lizaki. Korespondować ze mną chce dziewięćdziesięciu skazanych.

Przystojny czarnoskóry 31-letni Christopher A. Young, z teksańskiego San Antonio Texas, od 8,5 roku oczekuje na egzekucję w celi śmierci. „Uwielbiam czytać, pisać i grać w szachy (…) Jestem zamknięty w celi przez 23 godziny na dobę, więc mam mnóstwo czasu na myślenie i pisanie” – zachęca skazany za śmiertelne postrzelenie 55-latka podczas napadu. 49-letni Dale Falnnagan ma miły uśmiech, do twarzy mu w czerwonej koszuli. „Jaka byłaby wiadomość w butelce dla ciebie?” – zagaja poetycko. „Serdeczny, tajemniczy, pociągający. (…) Tęsknię za zabawami z moim psem, przechadzkami wśród różnokolorowych kwiatów, bryzą oceanu, wschodem słońca… I Tobą”. Niech was nie zwiedzie ten romantyczny ton – pan Dale z zimną krwią zastrzelił swoich dziadków, gdy odmówili oddania mu oszczędności emerytalnych. Twórcy stron takich jak writeaprisoner. com zachęcają, by wspierać więźniów dobrym słowem, modlitwą.

„Brak kontaktu ze światem zewnętrznym osłabia ich więzi ze społeczeństwem, sprawia, że czują się osamotnieni, zdesperowani, zmniejsza ich szansę na resocjalizację i powrót do świata normalnych ludzi” – przekonują, powołując się na ekspertów od więziennictwa. Praktyka pokazuje, że im cięższe i bardziej medialne przestępstwo, tym skazany może liczyć na większe zainteresowanie. Najbardziej przerażający i ohydni mordercy ostatnich lat, m.in. sprawca masakry na wyspie Utoya, który zabił 77 ludzi – Anders Breivik, dostają codziennie kilkadziesiąt listów od „fanek”. Ich autorki mają różne motywacje. Niektóre przedstawiają się jako osoby głęboko wierzące, które chciałyby nawrócić Breivika, u innych wywołuje on uczucia macierzyńskie.

Propozycje romansu dostaje też „potwór z Amstetten” Josef Fritzl, który przez wiele lat przetrzymywał w piwnicy i gwałcił swoją córkę. Ich autorki wierzą, że 73-letni elektryk chciał córkę chronić od złego świata, więc działał z dobroci serca. Historia zna wiele przypadków fascynacji przestępcami. Seryjny morderca Ted Bundy nie tylko się ożenił, ale też spłodził syna, zanim powędrował na krzesło elektryczne. Charles Tex Warson, członek niesławnej bandy Mansona, odpowiedzialnej m.in. za zabójstwo żony Romana Polańskiego Sharon Tate doczekał się trojga dzieci poczętych podczas więziennych wizyt. Susan Atkins, skazana za zamordowanie Tate, dwukrotnie wyszła za mąż za swoich oddanych wielbicieli.

Zgodę na ślub z 26-letnią Afton Elaine Burton dostał też trzy lata temu Charles Manson, zmarły wczoraj w wieku 83-lat, założyciel sekty Rodzina, skazany na dożywotnie więzienie. Do ceremonii nie doszło, ponieważ w ostatniej chwili okazało się, że Burton miała sekretny plan dotyczący Mansona. Zależało jej na prawach do ciała małżonka i po jego śmierci chciała wystawiać je na widok publiczny... Listy miłosne od kobiet (a także mężczyzn) otrzymywał nawet homoseksualista i kanibal Jeffrey Dahmer, jeden z najgłośniejszych seryjnych morderców w Stanach Zjednoczonych.