Większość z nas na co dzień nie zastanawia się zbyt szczegółowo nad tym, jak się czuje - przynajmniej nie poza kategoriami złego lub dobrego samopoczucia. Gdy myślimy o emocjach, często ograniczamy się do tych podstawowych: szczęścia, smutku, gniewu, lęku i wstrętu. Tymczasem paleta tego, co możemy poczuć jest znacznie bogatsza.

Świadczą o tym chociażby obcojęzyczne nazwy stanów emocjonalnych, które nie mają jednowyrazowego odpowiednika w naszym języku. Niemcy mają Schadenfreude i Weltschmerz, Anglicy czują, że coś jest spooky albo creepy. Po polsku też warto nadawać nowe nazwy różnym uczuciom. Po co? Choćby po to - jak pisała Katarzyna Sroczyńska na łamach magazynu "Coaching" - "byśmy mogli zauważyć, czego doświadczamy, byśmy się na chwilę przy tym zatrzymali, podzielili z innymi".

Ile różnych emocji może odczuwać człowiek? I dlaczego warto nadawać tym stanom nazwy? O tym opowie moja rozmówczyni w studiu TOK FM - Katarzyna Sroczyńska, redaktorka „Przekroju”.

Przy okazji polecam audycje archiwalne o uważności, stresie i filozofii, a także The positive lexicography project, wpisy na blogu Myślnik Stankiewicza oraz artykuł "Na wolnym powietrzu".

Nowego odcinka „Człowieka 2.0” możecie posłuchać 23 grudnia o godz. 14:40 (pierwsza część) i 15:40 (druga część) na antenie Radia TOK FM. Później będzie dostępny jako podcast na stronie archiwum audycji oraz w aplikacji mobilnej TOK FM. Kompletny spis odcinków znajdziecie na stronie WikiRadia. Zapraszam!