Rafał Pasztelański: W kwietniu b.r. na wolność wyszedł Leszek D. ps. Wańka, w sierpniu karę skończył Andrzej Z. ps. Słowik. Czy pana zdaniem mogą oni odbudować potęgę grupy pruszkowskiej?
Igor Parfieniuk: Na przestrzeni ostatnich kilku lat zdecydowanie zmienił się charakter przestępczości zorganizowanej. Grupy przestępcze istniejące obecnie nie mają już tak silnych struktur i nie są tak aktywne jak wcześniej. Można powiedzieć, że zmienił się też profil ich działalności. Nie funkcjonują już tak prężnie, nie są tak brutalne. Pamiętajmy też, że dzięki wieloletnim wysiłkom policjantów grupa pruszkowska praktycznie przestała istnieć. Część dawnych członków trafiła do zakładów karnych i aresztów śledczych, a ich wzajemne kontakty uległy znacznemu rozluźnieniu. Ci, którzy pozostali na wolności, są podzieleni. Dlatego jestem przekonany, że członkowie zorganizowanych grup przestępczych nie są już obecnie w stanie odbudować takich struktur i powrócić do działalności przestępczej na taką skalę, jaką prowadzili wcześniej.

R.P.: Czy możliwe jest obecnie powstanie w Polsce takiej struktury, jaką przez ponad dekadę tworzyła mafia pruszkowska?
I.P.:
 Zdecydowanie nie. Większość realizowanych przez policję działań wskazuje, że obecnie nie jest w stanie rozwinąć się ani utrzymać silna grupa przestępcza o charakterze zbliżonym do dawnej grupy pruszkowskiej. Charakter działań grup przestępczych uległ radykalnej zmianie. Liczba brutalnych przestępstw kryminalnych gwałtownie się zmniejszyła. Czasy masowych porwań, napadów na TIR-y, wymuszeń rozbójniczych oraz bezwzględnej i okrutnej windykacji należności się skończyły. Wzrasta natomiast zainteresowanie półświatka szeroko pojętą przestępczością gospodarczą – wyłudzeniami nienależnego podatku VAT, nielegalnym obrotem paliwem, wyrobami spirytusowymi i tytoniowymi czy oszustwami na szkodę instytucji finansowych, banków, towarzystw ubezpieczeniowych, giełd. Znacznie bardziej atrakcyjna dla zorganizowanych grup przestępczych jest również przestępczość związana z wytwarzaniem, przemytem i wprowadzaniem na rynek narkotyków. To właśnie w tych gałęziach przestępczości odnotowujemy wzmożoną aktywność przestępców i na jej zwalczanie kładziemy największy nacisk.

R.P.: Bossowie oraz ich żołnierze, którzy też są od kilku miesięcy na wolności (np. część grupy „Bryndziaków”), będą monitorowani przez CBŚ?
I.P.: 
Musimy cały czas zachować czujność, bo życie niestety nie lubi próżni. Inny sposób działania współczesnych przestępców wymusza też zmianę naszych sposobów działań. Swoje wysiłki musimy koncentrować przede wszystkim na pozbawieniu przestępców mienia pochodzącego z nielegalnej działalności, na pozbawieniu ich zdobytego w ten sposób majątku. Teraz przestępcom nie opłaca się bowiem popełniać brutalnych przestępstw kryminalnych, za które grożą sankcje związane z długotrwałym pozbawieniem wolności. Dlatego koncentrują się na przestępstwach ekonomicznych, za które sankcje są dużo niższe, osiągane zaś korzyści materialne nieporównywalnie wyższe. A utrata tych korzyści jest szczególnie dotkliwa. W takim wymiarze zwalczamy teraz zorganizowaną działalność przestępców. I to zarówno tych, którzy mają za sobą kryminalną przeszłość, jak i tych, którzy dopiero wkraczają na drogę przestępstwa.