NASA przygotowuje się poważnie do ewentualnych kłopotów w czasie najbliższej misji wahadłowca Atlantis (STS-125). Prom leci w kierunku teleskopu Hubble'a, który wymaga napraw i zamontowania nowego sprzętu, aby zwiększyć jego możliwości. Zaplanowano, że 10 października Atlantis (zależnie od pogody) ma wystartować z platformy startowej 39A w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego na przylądku Canaveral. NASA spodziewa się, że podczas startu mogą wystąpić poważne uszkodzenia powłoki promu. Będzie on jednocześnie daleko od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Na tyle daleko, że może się pojawić problem z dotarciem do stacji orbitalnej.
- Gdyby pojawiły się poważne uszkodzenia, a Atlantis nie mógł dotrzeć do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z orbity teleskopu Hubble'a, wyślemy po naszych ludzi wahadłowiec Endeavour - mówi Tony Ceccacci, główny dyrektor lotów z NASA.
Uszkodzenia powłoki termicznej promów kosmicznych to jeden z głównych problemów, z jakimi boryka się NASA. h.k.