Wahadłowiec Endeavour został przetransportowany na platformę startową. Będzie przygotowywany normalnego startu, bo ma stać w odwodzie, na wypadek awarii promu kosmicznego Atlantis, który leci naprawiać i unowocześniać teleskop Hubble'a. NASA obawia się bowiem poważnych uszkodzeń, które mogą naruszyć powłokę termiczną wahadłowca podczas przewidzianego na 10 października startu i przejścia przez atmosferę. Później także może być ryzykownie. Plan misji jest już z grubsza znany. Według niego Endeavour zbliża się do Atlantisa na orbicie teleskopu Hubble'a lub w jej pobliżu. Po otwarciu luków oba promy łączą się ze sobą manipulatorami do wyładunku. Potem siedmioosobowa załoga Atlantisa zakłada kombinezony kosmiczne i w trzech kosmicznych spacerach przenosi się na Endeavoura. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Endeavour będzie gotowy do startu tydzień po wystrzeleniu Atlantisa. Z kolei jego start może się jeszcze opóźnić, a to z powodu niespodziewanego zdmuchnięcia izolacji z nowych akumulatorów dla teleskopu Hubble'a. h.k.