Trzy znane sieci: Aldi, Asda oraz Waitrose zdecydowały się od początku marca wprowadzić ograniczenia w sprzedaży popularnych energetyków. Klienci, którzy do swoich koszyków (tych prawdziwych i elektronicznych podczas zakupów internetowych) włożą taki napój będą musieli potwierdzić swój wiek – tak jak podczas zakupu alkoholu.

- Wprowadzamy ograniczenie wiekowe w odpowiedzi na rosnący niepokój społeczny związany ze spożyciem napojów energetycznych przez młodzież – tłumaczy Oliver King z zarządu sieci Aldi w rozmowie z The Guardian.

Ograniczenie we wszystkich sieciach, które zdecydowały się na taki krok, ma dotyczyć napojów zawierających 150 mg i więcej kofeiny. Naukowcy pomysłowi przyklaskują, Kawther Hashem, dietetyczka z londyńskiego Queen Mary University dodaje, że ma nadzieję na podobne decyzje u innych sprzedawców.

- Napoje energetyczne to źródło dodatkowego cukru, są powiązane z rosnącym problemem otyłości, a nawet różnymi odmianami nowotworów oraz dwoma typami cukrzycy – tłumaczy – Nasze badanie pokazało, że jeden z popularnych napojów w 500ml puszcze ma 78g cukru - to około 28 łyżeczek!

Możliwość nałożenia takiego ograniczenia pojawiła się w 2010 roku decyzją British Soft Drinks Association. Właśnie w Wielkiej Brytanii i Irlandii notuje się największe spożycie napojów energetycznych w Europie.

Organizacja nauczycieli NASUWT zaprezentowała badania opinii nauczycieli, z których co dziesiąty narzeka na energetyki. Napoje mają wpływać na gorsze zachowanie uczniów.

W 2014 roku Światowa Organizacja Zdrowia doradzała ograniczanie reklam energetyków i ostrzegała o ich skutkach ubocznych. Dodatkowym problemem jest częste mieszanie takich napojów z alkoholem. Według ekspertów takie drinki są znacznie bardziej niebezpieczne od innych, bo organizm o wiele później zaczyna reagować na alkohol i człowiek pije znacznie więcej na raz.

Źródło: The Guardian