Europejski bezzałogowy statek transportowy (ATV) o nazwie Juliusz Verne został odłączony od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Następnie przez jedną minutę dryfował bez zasilania, aby oddalić się od stacji na trzy metry. Potem automatycznie włączyły się silniki. Już po 22 minutach ATV oddalił się na 5 km. Nazywany kosmiczną ciężarówką ATV będzie się stopniowo oddalać od stacji, a następnie po osiągnięciu odpowiednio niskiej wysokości i wyhamowaniu w zewnętrznych warstwach atmosfery zostanie skierowany nad południowy Pacyfik, gdzie niemal całkowicie spłonie. Przy tym będzie doskonale widoczny z pokładu macierzystej stacji, dzięki czemu będzie prawdopodobnie można uzyskać zdjęcia z  momentu jego przejścia przez atmosferę. Wraz z europejskim transportowcem zniszczeniu ulegnie także zawartość - głównie śmieci ze stacji, w tym także niepotrzebny sprzęt. Ostatni etap misji ATV odbędzie się 29 września. Jules Verne, wystrzelony 9 marca, sporo się napracował. Po pierwsze automatycznie dokował do stacji, czym zdał ważny orbitalny egzamin, ponadto dostarczył niezbędne surowce dla astronautów, ale także dwukrotnie podnosił stację siłą swoich silników o kilkaset metrów na nieco wyższą orbitę. Luk, zwolniony przez ATV niedługo zajmie Rosyjski statek Progress 30P, który ma się połączyć z Międzynarodową Stacją Kosmiczną 12 września. h.k.