CZCICIELE OSŁA


Grecki intelektualista Apion konsekwentnie demonstrował antyżydowskie nastawienie, nie tylko pisząc o żydowskiej historii, ale także religii i Żydach zamieszkałych w Aleksandrii, którym odmawiał miana „Aleksandryjczyków” i jakichkolwiek praw do obywatelstwa tego miasta. Apion zaznaczał, że Żydzi nie wydali sławnych mężów w żadnej dziedzinie, naśmiewał się z obyczaju obrzezania i zakazu spożywania wieprzowiny. W „Historiach egipskich” powtórzył opowieść (choć bardziej dopracowaną i odnoszącą się tylko do Żydów) o Mojżeszu i trędowatych. Według Apiona żydowski prawodawca – egipski kapłan z Heliopolis – wyprowadził z Egiptu 110 tysięcy „trędowatych, ślepych i chromych Żydów”. Szli przez pustynię dni sześć, aż „dostali obrzęków w pachwinie i z tej przyczyny, po szczęśliwym przybyciu do krainy zwanej dzisiaj Judeą, w siódmym dniu odpoczęli i dzień ten nazwali »sabbatem«, zachowując w tym wypadku wyraz egipski, gdyż Egipcjanie nazywają dolegliwości w pachwinie »sabbo «”. Potem Mojżesz udał się na górę Synaj, gdzie pozostawał w ukryciu przez 40 dni i po zejściu z góry nadał Żydom prawa.

Apion utrzymywał także, że Żydzi w świątyni jerozolimskiej umieścili głowę osła i oddawali jej cześć boską. Kiedy Antioch Epifanes złupił przybytek (168 r. p.n.e.), miał znaleźć tam oślą głowę ze złota przedstawiającą ogromną wartość materialną. Taki zarzut nie był niczym nowym w literaturze greckiej. Ok. 200 r. p.n.e. pisał na ten temat Mnaseas z Patary w Azji Mniejszej, filolog, uczeń Eratostenesa, wychowawca na dworze w Aleksandrii. Apion zaś o ośle przeczytał u Poseidoniosa z Apamei, słynnego filozofa i historyka z II/I w. p.n.e. Co ciekawe, to zarzut, który później będzie stosowany także w odniesieniu do chrześcijan. Na Wzgórzu Palatyńskim w Rzymie znaleziono graffiti, przedstawiające rozpiętego na krzyżu człowieka z głową osła, a pod spodem napis: „Aleksamenos czci swojego boga”. Chrześcijanin Aleksamenos był więc przez kolegów oskarżany o oddawanie czci boskiemu osłu... Żydzi mieli także popełniać mordy rytualne i jeść ludzkie mięso. Przywołany przez Józefa Flawiusza Apion twierdził, że Antioch znalazł w świątyni łóżko, na którym spoczywał człowiek. Obok stał suto zastawiony stół. Okazało się, że leżącym mężczyzną był porwany Grek. Żydzi przygotowywali go na ofiarę, ze względu na „tajemne prawo, które nakazywało w taki sposób go karmić. Czynią to oni co roku w oznaczonym czasie. Porywają cudzoziemca greckiego, tuczą go przez cały rok, po czym wyprowadzają do jakiegoś lasu, zabijają, a ciało jego składają na ofiarę według swoich obrzędów i spożywają mięso z niego”. Ten opis jest chyba wynalazkiem samego Apiona. W innych źródłach nie znajdujemy informacji, jakoby tajemniczy Bóg żydowski wymagał ofiary z obcych. W ten sposób Żydzi stali się zagrożeniem dla całego cywilizowanego świata. Apion ponadto pisał, że Żydzi składali przysięgę, że nie okażą żadnej życzliwości przedstawicielom innych ludów, przede wszystkim zaś Grekom.

Na ironię losu zakrawa fakt, że antyżydowski ksenofob Apion pod koniec życia nabawił się wrzodu na genitaliach i musiał poddać się obrzezaniu. Zmarł w okropnych męczarniach na skutek zakażenia gangreną, co Flawiusz podaje ze źle ukrywaną satysfakcją. Już wkrótce niektóre stereotypy z greckiego Egiptu miały zostać podjęte i „twórczo” rozwinięte w wiekach następnych...