Doświadczenie wykazało, że u dzieci, które w ciągu 15 miesięcy co najmniej 2,5 godziny w tygodniu grały na instrumentach muzycznych, objętość obszaru ciała modzelowatego, a więc części mózgowia, które prawdopodobnie odpowiada za wymianę informacji pomiędzy prawą i lewą półkulą mózgową, zwiększyła się średnio o 25%. 14 kwietnia tego roku na corocznym sympozjum amerykańskiego Towarzystwa Kognitywnej Neuronauki (Cognitive Neuroscience Society) profesor Gottfried Schlaug i jego koledzy przestawili wyniki badania, w którym wzięło udział ponad 30 dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Dzieci te przez 15 miesięcy grały na instrumentach muzycznych  wymagających zaangażowania obu rąk (a więc na  fortepianie i wolonczeli).
Przed doświadczeniem i po jego zakończeniu uczestników poddano szczegółowej tomografii rezonansu magnetycznego. Okazało się, że objętość ciała modzelowatego zwiększyła się właśnie u dzieci, które grały na instrumentach przez półtorej godziny w tygodniu. U dzieci, ćwiczących na instrumentach przez ponad 2,5 godziny w tygodniu objętość tego organu była o jedną czwarta większa niż u dzieci, które nigdy nie muzykowały. Steven Swinnen z laboratorium biologii molekularnej Universiteit Leuven w Belgii przypuszcza, że kolejne badania i doświadczenia potwierdzą hipotezę, według której gra na instrumentach muzycznych może powodować zmiany w strukturze aksonów, łączących oddalone od siebie części mózgu.
Naukowcy podejrzewają również, że niewykluczone są kompleksowe mechanizmy wpływów: muzyki oraz sfery funkcji ruchowych organizmu. Poprzednie badania naukowców, m. in. Gottfrieda Schlauga, wykazały, że profesjonalni muzycy posiadają więcej istoty szarej w określonych rejonach mózgu, które są odpowiedzialne za słyszenie, widzenie, a także za kontrolę i wykonywanie ruchów. Zawodowych muzyków porównywano w tych badaniach z muzykami-amatorami i z osobami, które nie mają do czynienia z muzyką. JSL
źródło: Science