Już trzy osoby zmarły w Polsce najprawdopodobniej z powodu powikłań wywołanych zakażeniem nową grypą A/H1N1. 37-letni mężczyzna z Pucka, który zmarł w gdańskim szpitalu zakaźnym w ubiegłym tygodniu miał prawdopodobnie grypę A/H1N1, a zapalenie płuc, które go zabiło miało prawdopodobnie tło wirusowe. 48-letni mężczyzna, który zmarł w szpitalu MSWiA w Łodzi. Najpierw przyjęto go do szpitala w Łagiewnikach z zapaleniem płuc. Jednak stan pogorszył się na tyle, że został przewieziony do szpitala w Łodzi z podejrzeniem sepsy. Sepsę szybko wykluczono. Teraz lekarze podejrzewają wirusa A/H1N1. W nocy z soboty na niedzielę w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie zmarł młody mężczyzna, który najpierw leżał w szpitalu w Myślenicach. Jego stan gwałtownie się pogarszał i mimo sztucznej respiracji nie udało się go uratować. Nie ma jeszcze ostatecznej pewności, że trzy zmarłe osoby to ofiary nowej grypy. Potwierdzą to dopiero szczegółowe badania. Specjaliści spodziewają się w najbliższym czasie wzrostu liczby zachorowań na grypę. Podejrzewa się także, że już około połowa przypadków zachorowań na grypę to A/H1N1. h.k.