Jest z pewnością najbardziej znane kucharzom i cenione z powodu walorów dietetycznych. Hodowlane ślimaki są karmione wybranymi produktami i trzymane w higienicznych warunkach, co zapobiega przeniknięciu szkodliwych substancji ze środowiska do ich organizmów. Mięso wszystkich mięczaków zawiera mało tłuszczu (2,5 proc.) i dużo białka (12 proc.), choć oczywiście największą jego część stanowi woda (ok. 80 proc.). Jeśli chodzi o składniki mineralne, ślimaki są dość bogate w wapń i magnez. Wartość energetyczna stugramowej porcji to ok. 80 kcal.

Inny ślimaczy specjał, który niedawno trafił do sprzedaży, to kawior – jajeczka ślimaka dużego szarego. Ich skład przypomina mięso mięczaków, ale zawiera stosunkowo dużo cholesterolu oraz sól kuchenną, dodawaną w procesie produkcji. Cena ślimaczego kawioru jest wysoka – 50 g kosztuje ok. 300 zł – co wynika z podobnych trudności, z jakimi borykają się producenci ślimaczego mięsa. Jeden ślimak duży szary składa zaledwie sto jaj rocznie. Jest jeszcze jeden produkt, który co prawda nie ma znaczenia kulinarnego, ale też zyskał uznanie przemysłu – tym razem kosmetologicznego. To śluz ślimaków, wykorzystywany m.in. do produkcji luksusowych kremów. Działa regenerująco, przeciwzmarszczkowo, usuwa martwe komórki i wzbogaca skórę w witaminy.

Dlaczego jadalne ślimaki są takie drogie?

Choć są niewielkie, wyhodowanie ich wymaga wiele czasu i pochłania niemało zasobów. Co gorsza, jest to proces bardzo mało wydajny. „Winniczek potrzebuje od sześciu do ośmiu miesięcy, by osiągnąć wagę 15 gramów. Dopiero wtedy może trafić na stół” – mówi Carlos Alberto Funcia, brazylijski agronom, specjalista od helikultury, czyli masowej hodowli ślimaków jadalnych. W okresie hodowli małe mięczaki muszą przebywać w środowisku o ściśle kontrolowanej wilgotności i temperaturze. „Mimo naszych starań śmiertelność tych zwierząt jest wysoka. Przedwcześnie umiera 12–15 proc. z nich” – dodaje Funcia. To dużo w porównaniu z przemysłowo hodowanymi kurczakami (5 proc.) czy świniami (10 proc.)

Co oprócz jadalnych ślimaków pojawia się na stołach bogatych ludzi?

Najdroższe przekąski

Kawior almas
Produkowany z ikry stuletnich
jesiotrów białych z
Morza Kaspijskiego.
Opakowanie – puszka
z 24-karatowego złota.
Cena: 25 tys. dol./kg

Szafran
Do otrzymania kilograma
tej najdroższej przyprawy na Ziemi
potrzeba 50–150 tys. kwiatów
krokusa uprawnego.
Cena: do 11 tys. dol./kg

Białe Trufle
Najbardziej ceniony grzyb świata
rośnie w górach Piemontu w północnych
Włoszech. Sprzedawane
tylko podczas aukcji.
Cena: do 220 tys. dol./kg

Czekoladki Chocopologie
Produkowane wyłącznie na zamówienie
przez firmę Knipschildt,
zawierają czarne trufle i 70-procentowe
kakao Valrhona.
Cena: 5,2 tys. dol./kg

Kawa Kopi Luwak
Nasiona kawowca przetrawione
przez małe sumatrzańskie zwierzę
są uważane za najlepsze na świecie.
Roczna produkcja – 250 kg.
Cena: ponad 730 dol./kg