Turyści, którzy chcieli obejrzeć niedźwiedzie grizzly, stada karibu, łosie i inne zwierzęta zamieszkujące Park Narodowy Denali na Alasce musieli dotąd korzystać z kursująch regularnie po jego terenie szkolnych autobusów. To jednak ma się zmienić, bo władze uznały, że autobusy szkolne zbytnio zanieczyszczają środowisko spalinami. Zapadła decyzja o wymianie floty autobusów na pojazdy hybrydowe napędzane silnikami elektrycznymi i spalinowymi. System hybrydowy dla tych autobusów powstał w firmie Enova Systems z Torrance w Kalifornii. Gdy autobus hamuje, część energii napędza prądnicę, która magazynuje prąd w akumulatorach. Potem silnik elektryczny pomaga jechać wspomagając przyspieszanie.

- To doskonałe rozwiązanie dla parku narodowego, gdzie autobusy mają bardzo częste przystanki – mówi Keith Kladder z fabryki autobusów IC Bus w Warrenville w stanie Illinois.

Takie pojazdy mają zmniejszyć emisję spalin w parku, a nadto będą cichsze i tańsze. Pierwszy taki autobus z silnikiem diesla i dodatkowymi motorami elektrycznymi już kursuje w Denali wożąc turystów. Na razie to tylko testy, ale 230-konna maszyna prawdopodobnie zostanie już w parku na stałe. Na wymianę czeka 110 szkolnych autobusów z silnikami diesla. Autobusy wożą turystów po liczącej 92 mile trasie, która jest jedynym sposobem dostania się do wnętrza parku z najwyższym amerykańskim szczytem Mt. McKinley.

Przy niewielkiej prędkości autobus będzie napędzany silnikiem elektrycznym, a zatem cichy. Elwood Lynn z Parku Narodowego Denali liczy, że dzięki temu turyści będą mieć więcej wrażeń. Jeśli testy się powiodą, park będzie wymieniać od 2 do 12 autobusów rocznie. h.k.