IntelliDrug jest owocem wieloletniej współpracy naukowców z Niemiec, Polski, Włoch, Hiszpanii, Szwajcarii i Izraela. „Nowość jest alternatywą dla klasycznych metod leczenia, polegających na zażywaniu dużej ilości lekarstw lub przyjmowaniu bolesnych zastrzyków” – mówi Andy Wolff, jeden z założycieli niemieckiej firmy Saliwell. Wolff i Ben Beiski, dyrektor Saliwell, opatentowali tę technologię i niedługo zamierzają wprowadzić ją na rynek.
Ząb jest zrobiony ze stali nierdzewnej i polimerów, a w jego wnętrzu kryje się zbiorniczek na lekarstwo, zawór, dwa czujniki i baterie. Lekarz uzupełnia zbiorniczek, umieszczając lekarstwo w stałej postaci wewnątrz zęba. Rozpuszczane jest ono za pomocą śliny, która przenika do zbiorniczka przez specjalną błonę – wtedy właśnie ciśnienie w pojemniczku wzrasta. System kontroli po drugiej stronie zęba otwiera zawór i przez cienkie naczynie uwalnia roztwór do jamy ustnej w zaprogramowanych odstępach czasu.

Jeden czujnik kontroluje strumień rozpuszczonego lekarstwa, a drugi jego stężenie oraz ilość. Jeśli okaże się, że lekarstwo się kończy, czujnik przekazuje sygnał do urządzenia zewnętrznego. Urządzenie to wygląda jak pilot od telewizora, emitujący fale podczerwone. Pilot odbiera sygnały nadawane przez ząb, a także może kontrolować jego pracę.
Zapas lekarstwa w zębie wystarczy na kilka tygodni – po tym okresie lekarz uzupełnia zbiorniczek. Jeden otwór zęba znajduje się od strony języka, drugi – od strony policzka. Takie położenie sprzyja szybkiemu przenikaniu lekarstwa przez błonę śluzową policzka bezpośrednio do krwi (błona śluzowa ma wiele powierzchniowych naczyń krwionośnych). W ten sposób środek medyczny od razu dostaje się do krwi, nie podrażniając wątroby i przewodu pokarmowego.
Oprogramowanie IntelliDrug już dzisiaj pozwala lekarzowi na dokładną kontrolę dawkowania i czasu zażycia lekarstwa. Oprócz tego w dowolnym momencie lekarz może przeanalizować historię zażywania lekarstwa. Dokładność urządzenia pomaga nawet w pewnych przypadkach zastosować leczenie lekarstwami, które są skuteczne w niewielkich dawkach, natomiast toksyczne dla organizmu w większej ilości. Nie każdy chory będzie używać IntelliDrug, nie wszyscy bowiem skłonni są poświęcić zdrowy ząb, nawet kosztem punktualnego zażywania lekarstw. Jednakże nowość może być wykorzystana w leczeniu chorób przewlekłych, lub w przypadku uzależnienia od narkotyków lub alkoholu. Niewątpliwą zaletą urządzenia jest to, że nie trzeba więcej zażywać tabletek. Lekarstwo samo dostaje się do organizmu i w większości przypadków pacjent nawet tego nie zauważa. Zgodnie ze słowami twórców, implant nie przeszkadza człowiekowi mówić, a także jeść.
Urządzenie mogłoby również pomóc w leczeniu dzieci – to właśnie one mają największe trudności z połknięciem najczęściej dużej i gorzkiej tabletki. IntelliDrug mógłby być w ich przypadku umocowany na pewien czas na aparatach ortodontycznych. Ludziom starszym, a szczególnie chorym na Alzheimera, naukowcy proponują założenie stałego implanta.
Doświadczenia kliniczne wykazały, że w przypadku połykania tabletek najwyższe stężenie lekarstwa osiągane jest we krwi za około pótorej godziny. Stężenie rośnie dość szybko i równie szybko spada, podczas gdy wykorzystanie IntelliDrug pozwala na utrzymywanie go na dość stabilnym poziomie w ciągu całej doby.