Minister finansów Thomas Issac ogłosił, że indyjski rząd będzie szukał środków na zapewnienie darmowego internetu na terenie całego regionu.

Ta decyzja jest zgodna z założeniami ONZ, które już jakiś czas temu przyznało, że ludzkość powinna mieć dostęp do darmowej sieci dla zapewnienia swobody wypowiedzi i wyrażania poglądów.

- Internet staje się prawem człowieka, a w ciągu 18 miesięcy z pomocą sieci telefonicznej K stworzymy system dostępu do sieci wart miliard rupii (ok 12,5 miliona funtów) - cytuje Issaca portal Your Story.

Lokalna administracja planuje także rozszerzenie dostępu do łączy szerokopasmowych wraz z tworzeniem hotspotów w ważnych publicznych miejscach.