ZMIANA PLANÓW

Wybuch wojny radziecko-niemieckiej w czerwcu 1941 roku sprawił, że kalkulacje Stalina rozsypały się jak domek z kart. Byli członkowie KPP uznali, że muszą wykorzystać tę szansę. Delegacja, w której skład wchodził m.in. Paweł Finder, udała się na Kreml, by negocjować utworzenie polskich oddziałów walczących u boku wojsk radzieckich. Początkowo sprawy układały się pomyślnie, była już nawet gotowa odezwa sztabu I batalionu polskiego, wzywająca rodaków do walki „pod sztandarami Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej”.

Jednak dla Stalina najważniejsze było w tym momencie poparcie ze strony Anglii i Stanów Zjednoczonych. Gdy pojawiła się perspektywa porozumienia z rządem emigracyjnym w Londynie, dyktator bez wahania odwrócił się od swych ideowych sojuszników. Paweł Finder i towarzysze zostali odprawieni z kwitkiem, zaś organizowanie polskiej armii – na mocy układu Sikorski–Majski – powierzono Władysławowi Andersowi, którego na Kreml przywieziono wprost z więzienia śledczego NKWD.

Jednocześnie rozpoczęto wdrażanie planu awaryjnego. Moskwa potrzebowała zakonspirowanej organizacji dywersyjnej, która nękałaby Niemców na głębokim zapleczu frontu, a zarazem stanowiła „przyczółek polityczny” w Polsce, reprezentujący radzieckie interesy i tworzący przeciwwagę dla AK i Delegatury Rządu. W gruncie rzeczy chodziło o wskrzeszenie KPP, choć w zakamuflowanej formie. W ten sposób narodziła się idea Polskiej Partii Robotniczej. „Rozmawiałem z Józefem Wissarionowiczem o polskich zagadnieniach – zanotował w sierpniu Georgi Dymitrow, stojący na czele Kominternu: »Byłoby lepiej utworzyć partię robotniczą z komunistycznym programem. Partia Komunistyczna – to odstraszy nie tylko elementy obce, ale nawet naszych sprzymierzeńców. Na tym etapie walka toczy się o wyzwolenie narodowe«”.

Kierownictwo przyszłej PPR – zwane „grupą inicjatywną” – dobrano w Moskwie, przeszkolono w skokach spadochronowych i jesienią 1941 roku wysłano do Polski. Nowotko, Finder i Mołojec otrzymali instrukcje, by w odezwach do ludności nie eksponować spraw ideologicznych ani walki klasowej, lecz zagrzewać do powszechnej walki z Niemcami i obiecywać stworzenie po wojnie demokratycznej Polski.

Aż do jesieni 1942 roku Niemcy zachowali inicjatywę strategiczną na froncie wschodnim. Związek Radziecki ponosił ogromne straty w ludziach i sprzęcie, a przeniesiony za Ural przemysł zbrojeniowy dopiero rozpoczynał produkcję. „Ojczyzna międzynarodowego proletariatu” toczyła rozpaczliwą walkę o przetrwanie, podczas której sprawy ideologiczne musiały zejść na odległy plan. Zabiegano o dobre relacje z aliantami, wykonano szereg gestów wobec rosyjskiej Cerkwi, dotąd brutalnie prześladowanej.

W tym czasie polscy komuniści skazani byli na bezczynność. Jakub Berman, Roman Zambrowski, Aleksander Zawadzki, Hilary Minc przebywali w stolicy Republiki Baszkirskiej – Ufie, część dawnych kapepowców odbywała specjalne kursy w szkole Kominternu w pobliskim Kusznarenkowie.