Czas, który nagle mamy po utracie pracy, można traktować jako zasób do wykorzystania. Kiedy pożegnamy się z byłym pracodawcą, staniemy przed nowymi możliwościami i tylko od nas zależy, czy je zauważymy. Jan Koum, współzałożyciel WhatsApp, z pewnością żałowałby dziś, gdyby nie zakończył współpracy z Yahoo w 2007 roku. Być może dziś w Yahoo byłby szefem działu lub kierownikiem departamentu. Tymczasem po zakończeniu współpracy etatowej zaczął pracować nad aplikacją WhatsApp i założył firmę, którą na początku tego roku odsprzedał Facebookowi za 19 miliardów dolarów. Zwroty losu, który wyrzuca nas ze strefy komfortu, kosztują nas wiele wysiłku. Zabierają stare wygodne przyzwyczajenia i zmuszają do podjęcia nowych wyzwań. Gdy spojrzymy na utratę pracy jak na szansę, przełom, a nie jak na stratę, wyzwolimy w sobie motywację i mobilizację. Czy nie powinniśmy sobie życzyć, żeby chociaż raz w życiu stracić pracę? Bo kim bylibyśmy dziś, gdyby przez dziesięć ostatnich lat nic w naszym życiu się nie zmieniło?