Jako trener personalny z bogatym doświadczeniem postaram się nakreślić wam przejrzystą drogę do zdobycia formy. Zobaczcie, jak niewiele was dzieli od osiągnięcia sukcesu – tylko dwa elementy: trening i dieta. Czy ta cena może być za wysoka? Biorąc pod uwagę, że konsekwencje (lepsza kondycja, komfortowe samopoczucie, więcej energii do życia) są bezcenne, to możemy czuć się jak na wyprzedażach w Londynie.

 

RUCH UZALEŻNIA JAK NARKOTYK

 

W tym momencie na pewno pojawiła się konsternacja, ponieważ słowo trening, wywołuje skojarzenie z litrami potu wylanymi na każdej sesji, z zakwasami trzymającymi nas przez cały tydzień, a co za tym idzie, powoli pojawiającym się zniechęceniem do uczestniczenia w nich. Jeżeli właśnie taką wizję roztacza przed wami myśl o ćwiczeniu, to znaczy, że albo trening był źle dobrany i bez fazy wstępnej (adaptacyjnej), albo nigdy tego nie próbowaliście! Stwierdzenie to, a raczej stanowczość, z jaką je wyraziłem, ugruntowana jest przez wieloletnią obserwację i analizę wpływu aktywności fizycznej na ludzi. Ruch w każdej postaci, poczynając od zwykłego spaceru, poprzez fitness, a kończąc nawet na bardzo ciężkich treningach wytrzymałościowo-siłowych uzależnia jak narkotyk. Warunek jest tylko jeden: trzeba wiedzieć, jak go dozować, żeby cały czas utrzymywać się na pozytywnym sportowym haju. 

Po przeczytaniu poniższych wskazówek będziecie mogli odkryć nowe oblicze treningu, a przede wszystkim zdobędziecie niezbędny warsztat do tego, by trenować świadomie i, co zdecydowanie najważniejsze, skutecznie. Zwrot „nowe oblicze” nie oznacza, że będę przytaczał tutaj przełomowe doniesienia na temat teorii treningu i wymyślał karkołomne ćwiczenia, przypominające akrobacje cyrkowe. Zależy mi na tym, by pokazać wam drogę, a raczej kierunek, w którym należy podążać, by osiągnąć zamierzony efekt w jak najkrótszym czasie. A elementy takie jak: jasno określony osiągalny cel, odpowiednia motywacja, prawidłowo dobrana intensywność treningów oraz znajomość techniki wykonywanych ćwiczeń na pewno przyspieszą ten efekt i zachęcą was do systematycznej pracy.

 

JAK OPANOWAĆ CHAOS? WYKRESEM...

 

Nadszedł czas, żeby przejść do sedna. Biorąc pod uwagę przede wszystkim, że część z was może być zupełnymi laikami, a druga część lubi przejrzystość i jasność informacji – uporządkuję niezbędną początkową wiedzę w punktach.

Pamiętajcie, pierwszy i najważniejszy punkt to ustalenie sobie konkretnego celu. Cel przede wszystkim musi być mierzalny, żebyście sami przed sobą mogli odpowiadać za efekty. Mówiąc mierzalny, mam tu na myśli wagę, wymiary lub ciężar, jaki podnosimy. Odpowiednia motywacja. Motywacja nierozłącznie związana jest z celem. Pamiętajcie, aby dobierać go w taki sposób, by był możliwy do osiągnięcia, wtedy staje się dobrą  motywacją. Intensywność treningu określona adekwatnie do zaawansowania. Niezbędna jest zawsze faza adaptacyjna, by przyzwyczaić mięśnie do przyszłej mocniejszej pracy. Zazwyczaj okres wstępny polega na wykonywaniu mniejszej liczby serii  i prostszych wersji ćwiczeń, które następnie będą wykonywane w treningu właściwym. Rozgrzewka. Element ten bardzo często jest pomijany,  a już z pewnością niedoceniany. Nie ma mowy o rozpoczynaniu treningu bez rozgrzewki. Powinna ona trwać od 7 do 10 minut i zawierać krążenia stawowe (stawy kolanowe, skokowe, biodrowe, barkowe i łokciowe), szybki marsz, bieg w miejscu czy na przykład pajace. Warto dołączyć do tych ćwiczeń pracę rąk na przykład w pajacach góra–dół, co zwiększy intensywność rozgrzewki i przygotuje do pracy mięśnie obręczy barkowej.

Właściwa technika wykonywanych ćwiczeń. Stanowi ona trzon piramidy i odpowiada za maksymalne zaangażowanie odpowiadających za dany ruch mięśni, a co za tym idzie i szybszy efekt. Bezpośredni i niebagatelny wpływ ma ona również na bezpieczeństwo ćwiczącego i ochronę jego ciała przed urazami.

 

TRZY FUNDAMENTY SUKCESU: DIETA + TRENING + REGENERACJA

 

Spróbuję przybliżyć nieco receptę na poprawę jakości sylwetki, czyli na spalenie zbędnego tłuszczu i odsłonięcie naszego korpusu mięśniowego.