Z pozoru wydaje się to dowcipem. W czasach wyszukanego designu, w którym prześcigają się producenci elektronicznych gadżetów, w tym także kontrolerów do gier, ktoś wpadł na pomysł by zanegować opływowe kształty, elektroniczną elegancję i futurystyczny styl. Nintendo poszło zupełnie pod prąd prezentując projekt o nazwie Labo.

Czteroliterowa nazwa kojarzy się z laboratorium i z klockami Lego – oba skojarzenia są uprawnione. Akcesoria do gier z tej serii musimy zbudować sami z dostarczonych przez producenta części. Wewnątrz zestawu będzie też zszywacz czy taśma klejąca. Fascynujące jest poprowadzenie przewodników elektrycznych ścieżkami na kartonowych planszach z wyznaczonymi miejscami do zginania i nacinania. Pomysł nie jest rewolucją, to wykorzystanie znanych od dawna technologii, za to w dość zaskakujący sposób. W ten sposób zbudujemy zestaw do kierowania w wyścigach samochodowych, wędkę do łowienia wirtualnych ryb, a nawet plecak do kontroli ruchów gigantycznego robota. A skoro jest to z kartonu - to dodatkowo można je pokolorować!

Na promującym projekt filmiku wygląda to dość imponująco.