Pewne jest natomiast, że ludzie nie będą mogli przebywać poza bazą zbyt długo. Kombinezony chroniące skutecznie przed promieniowaniem byłyby bardzo ciężkie i niewygodne. Dlatego większość prac na zewnątrz powinny wykonywać roboty – autonomiczne lub zdalnie sterowane.

Każda maszyna wymaga zasilania – dotyczy to nie tylko urządzeń wykorzystywanych podczas budowy bazy, ale także tych, dzięki którym będzie się ona nadawała do zamieszkania przez ludzi. Jak wyprodukować prąd na Marsie?

Mars One: misja niemożliwa?

Jednym z bardziej znanych prywatnych projektów podboju Czerwonej Planety jest Mars One. Chodzi o wysłanie osadników, którzy mają mieszkać w marsjańskich bazach całe życie. Pierwsza misja ma wystartować po 2020 r. Projekt został skrytykowany przez wielu naukowców, którzy uważają, że nie ma szans na powodzenie. W bazie przewidziano 80 m kw. na uprawę roślin przy sztucznym oświetleniu. „Będziemy magazynować żywność z Ziemi, ale chcemy z niej korzystać wyłącznie w sytuacjach kryzysowych. Astronauci będą starali się jeść jak najwięcej produktów wytwarzanych na Marsie. Prawdopodobnie częścią ich codziennej diety będą glony i owady” – mówi „Focusowi” Bas Lansdorp, współzałożyciel i dyrektor generalny Mars One. Baza będzie zasilana przez panele słoneczne, a ochronę przed promieniowaniem zapewni pokrycie budowli pięcioma metrami marsjańskiej gleby.

Koncepcja bazy Mars Onepięcioma metrami marsjańskiej gleby.

Energia: słoneczna, atomowa, wiatrowa

Do tej pory misje bezzałogowe wykorzystywały głównie energię słoneczną. Choć Mars znajduje się ok. 1,5 raza dalej od Słońca niż Ziemia, dociera do niego wystarczająco dużo światła, by miało to sens. Do zasilania stacji potrzebna byłaby cała „farma” zbudowana z dużych ogniw słonecznych. Nie może to być jednak jedyne źródło energii dla kolonistów na Marsie. „Występują tam burze piaskowe, które mogą trwać nawet wiele tygodni i obejmować znaczną część powierzchni planety” – przestrzega dr Paweł Wajer z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk. Pył potrafi się wtedy unosić na wysokości kilku lub nawet kilkunastu kilometrów nad powierzchnią planety, przesłaniając Słońce. W takiej sytuacji bazę mogą zasilać „atomowe” baterie zwane RTG. Zawarty w nich pluton ulega rozpadowi radioaktywnemu, wskutek czego powstaje ciepło zamieniane potem na elektryczność. RTG zasilają wiele sond kosmicznych i działają niezależnie od warunków zewnętrznych. Innym rozwiązaniem, do tej pory jeszcze nietestowanym na Marsie, byłoby wykorzystanie siły wiejących tam wiatrów. Atmosfera Czerwonej Planety jest rzadsza od ziemskiej, więc elektrownie wiatrowe byłyby mniej wydajne niż na Ziemi. Jednak w czasie burz piaskowych ich stosowanie mogłoby mieć sens.

Mając energię, można uzyskać to, co jest niezbędne człowiekowi do życia. Na pierwszym miejscu listy jest oczywiście tlen. Atmosfera Marsa zawiera go mniej niż 0,15 proc. „Jedną ze sprawdzonych metod jest wykorzystanie mikroorganizmów, które wyprodukują tlen z dominującego w atmosferze Marsa dwutlenku węgla. Alternatywą może być elektroliza, czyli rozkład CO2 z użyciem prądu elektrycznego. NASA przetestuje to rozwiązanie za pomocą instrumentu o nazwie MOXIE, który ma się znaleźć na pokładzie łazika biorącego udział w misji Mars 2020” – mówi dr Wajer.

Oczywiście potrzebna będzie także woda. Na Czerwonej Planecie znajduje się ona pod ziemią w formie lodu. Autonomiczne roboty mogą ją stamtąd wydobyć, a następnie ogrzać, by uzyskać parę wodną. Po jej skropleniu powstanie czysta woda. Trzeba ją jeszcze będzie wzbogacić o składniki mineralne, by nadawała się np. do picia.

Ile potrwa lot na Marsa?

Zdaniem specjalistów potrzeba będzie na to od 6 do 8 miesięcy. Dotychczas najszybciej na Czerwoną Planetę dotarła sonda Mars Odyssey w 2001 r. – zajęło jej to równo 200 dni,czyli ok. 6,5 miesiąca. Najwolniejsza była misja Viking 2 z 1975 r. Jej wynik to 333 dni, czyli blisko 11 miesięcy.

Do jedzenia: mrożonki, sałata i poczwarki

Mając schronienie, energię, wodę i tlen można pomyśleć o produkcji żywności. Wiadomo już, że marsjański grunt nadaje się do uprawy niektórych gatunków roślin. Naukowcy prowadzą doświadczenia tego typu między innymi na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, gdzie udało im się wyhodować sałatę. Jest więc szansa, że marsjańskie szklarnie mogłyby dostarczyć osadnikom niewielkich ilości warzyw, owoców czy jadalnych grzybów.