Hobhouse udało się też wytłumaczyć, dlaczego pani Van Zyl zostawiała dzieci bez opieki. Warunki obozowe były ciężkie, ale standard życia poszczególnych rodzin – różny, w zależności od ich stanu majątkowego. W namiocie Van Zylów mieszkało 8 osób, co nie było najwyższą liczbą, ale rodzina musiała spać na gołej ziemi. Matka, nie mając pieniędzy na dokupienie jedzenia do niskich racji (nie mówiąc już o ubraniach czy prostych meblach), dorabiała praniem dla lepiej sytuowanych rodzin. Wody nie doprowadzono jednak do obozu, więc kobieta musiała chodzić w okolice tamy, znajdującej się prawie kilometr dalej.Pannie Hobhouse udało się podważyć wszystkie oskarżenia rzucane nad trumną Lizzie pod adresem jej matki. Udowodniła też, że dziewczynka nie była odosobnionym przypadkiem. W Bloemfontein i w innych obozach znajdowały się dzieci w podobnym stanie zagłodzenia! Całość jej ustaleń, potwierdzonych przez niezależną komisję, przyczyniła się do poprawy sytuacji. Ułatwił to także podpisany w końcu maja 1902 r. traktat pokojowy kończący wojnę burską.

KRÓTKA PAMIĘĆ

Pomimo zwycięstwa w wojnie, historia Lizzie i obozy koncentracyjne podzieliły brytyjskie społeczeństwo. Przyczyniło się to do wyborczej klęski konserwatystów w 1906 r. Brak rzetelności nie zaszkodził natomiast reputacji Arthura Conan Doyle’a. W 1903 r. ukazało się jego kolejne opowiadanie o Holmesie, a potem następne. W 1909 r. wykazał się też humanitaryzmem – zaangażował się w międzynarodową kampanię przeciwko niewolniczej pracy w belgijskim Kongu.

Emily Hobhouse wracała do Afryki Południowej kilkakrotnie, angażując się w tamtejsze akcje charytatywne. Gorąco sprzeciwiała się I wojnie światowej. Gdy umarła w 1926 r., jej prochy złożono w pomniku w Bloemfontein, upamiętniającym cierpienia kobiet w obozach. Jednak w tym samym czasie w jej rodzinnej Kornwalii żadna z gazet nie opublikowała choćby wzmianki o śmierci niezwykłej krajanki.

Po latach pamięć o Lizzie zbladła. Zapamiętano brytyjskie obozy w Afryce Południowej, ale dziewczynka, która nieświadomie posłużyła za instrument w propagandowym starciu imperialistów i pacyfistów, stała się ledwie przypisem ma marginesie tych tragicznych wydarzeń. A wiek XX okazał się bogaty w tego rodzaju przypisy: niejedno dziecko mogłoby nosić imię Lizzie Van Zyl…