Kinder, Küche, Kirche

W zdominowanym przez mężczyzn świecie władza, jaką kobiety dzierżyły w Kościele, kuła w oczy. Panowie ruszyli więc do kontrataku. 1 List do Tymoteusza, klasyczny przykład mizoginizmu w Nowym Testamencie, napisany w imieniu Pawła, formułuje tradycyjne chrześcijańskie restrykcje wobec kobiet. Autor pisze: „Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem (...). Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem – Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci”. No cóż, te słowa są już bliskie niemieckiemu powiedzeniu „Kinder, Küche, Kirche” (Dzieci, kuchnia, kościół). Słynne słowa Pawła z 1 Listu do Koryntian to drugi antykobiecy tekst Nowego Testamentu: „kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala im się bowiem mówić, lecz mają być poddane (...). A jeśli pragną się czegoś nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu”.

Na pierwszy rzut oka surowe przesłanie nie zgadza się z Listem do Rzymian i Dziejami Apostolskimi, w których Łukasz opisywał wędrówki misyjne Pawła. Ale to tylko pozory. Oba cytowane passusy nie pochodzą bowiem bezpośrednio od apostoła, lecz są jedynie interpretacją jego nauczania. Nieznany nam autor Listów do Tymoteusza wyrósł w tradycji ograniczania roli kobiet. Z kolei cytowany rozdział Listu do Koryntian – jak obecnie twierdzą badacze tego tekstu – jest późniejszą wstawką do treści listu, pochodzącą z końca II wieku, dokonaną już w dyskusji z montanizmem!

Od IV w. kanony soborów kościelnych ograniczały udział kobiet w służbie eucharystycznej. Biskup Rzymu Gelazjusz w liście z 494 r. do kościołów południowej Italii i Sycylii pisał, że doszły go słuchy o tym, że służba boża tak nisko upadła, że kobiety posługują przy ołtarzach i biorą udział w tym, co jest przeznaczone dla mężczyzn. Taka sama sytuacja miała miejsce w Galii, gdzie 17 lat później tamtejsi biskupi napisali list do kapłanów Lowokatusa i Katinernusa, krytykując ich, że pozwalają kobietom trzymać kielich Eucharystii i rozdzielać ją między wiernych. Posługa płci pięknej wydawała w tym czasie ostatnie tchnienie. Ale pamięć o niej trwała jeszcze w średniowieczu. Biskup Atto z Vercelli (X w.), zapytany przez mnicha o znaczenie terminu presbytera i diakonissa, odpowiedział, że kiedyś kobiety – presbytery nauczały i zarządzały gminą. Diakonissy zaś pełniły posługi i chrzciły, ale – jak mówił biskup – praktyki te dzisiaj już nie są w użyciu... Istniało łatwiejsze rozwiązanie – mógł powiedzieć, że to mężowie sprawowali wymienione funkcje, a kobiety po prostu przejmowały ich tytuły. No, ale musiałby wtedy mnichowi wytłumaczyć, dlaczego prezbyterzy nie żyli w celibacie...