Międzynarodowa grupa badaczy odkryła niedawno nieznany minerał, który nie mógł powstać na naszej planecie. Ślady skały mineralnej znaleziono w trakcie analizy materii międzyplanetarnej, dostarczonej na Ziemię prawdopodobnie przez kometę 26P/Grigga-Skjellerupa. Ta krótkookresowa kometa została odkryta już w 1902 roku i co pięć lat (ostatnio w roku 1998) przybliża się do Ziemi.

          W roku 1990 Scott Messenger z Johnson Space Center zaproponował nową metodę zbierania cząsteczek pyłu kosmicznego przyniesionych na Ziemię przez obiekty kosmiczne. Opracowywanie odpowiedniego oprzyrządowania i jego instalacja w samolocie –laboratorium ER-2, który służy do przeprowadzania obserwacji w górnych warstwach atmosfery – zajęły naukowcom ponad 10 lat. Pierwszy materiał z ogona komety został uzyskany dopiero w roku 2003. W celu zebrania materii z komety 26P/Grigga-Skjellerupa wykorzystano wysokościowy samolot rozpoznawczy Lockheed U-2, który został przerobiony na naukowo-badawczy samolot-laboratorium podobny do ER-2. Otrzymane w wyniku doświadczenia cząsteczki były jednak zbyt drobne (mniej niż 0,00003 cm), a w celu ich szczegółowej analizy trzeba było skonstruować nowy elektronowy mikroskop transmisyjny i opracować szereg metod analizy. Badania te zajęły kolejnych pięć lat, dostarczając ciekawego odkrycia dopiero niedawno. 

          NASA informuje, że znaleziony minerał to pod względem chemicznym krzemek manganu. Minerał był otoczony warstwami  innych minerałów, także pochodzenia pozaziemskiego. Naukowcy zidentyfikowali już 4324 takich minerałów. Zgodnie ze słowami współodkrywcy nowego minerału, Lindsay Keller z Johnson Space Center, znaleziony materiał jest niezwykły i został ukształtowany wewnątrz Ukłądu Słoneczego jeszcze przed rozpoczęciem formowania się planet. Nowy minerał został nazwany Brownleeite na cześć Donalda E. Brownlee, który po raz pierwszy przeprowadził badania materii międzyplanetarnej. JSL

źródło: NASA