Budową powietrznej ciężarówki zajmie się kanadyjska firma SkyHook International. Firma zdeklarowała się już, że weźmie na siebie tak odpowiedzialne zadanie, podpisując porozumienie o współpracy z amerykańskim koncernem aerokosmicznym Boeing.           

          „Jest to odpowiedź na rzeczywiste potrzeby – klienci stoją już w kolejce, czekają i z entuzjazmem popierają rozwój naszego projektu”, - mówi prezes SkyHook Pete Jess. Jess podkreśla, że realizacja wymaga czasu. Projekt stanie się rzeczywistością najprędzej za 15-20 lat. Na razie nie wiadomo, jakie będą docelowe rozmiary sterowca. Ciężarówka powietrzna otrzymała nazwę JHL-40. Liczba 40 jest nieprzypadkowa – sterowiec podniesie i przetransportuje na odległość 200 mil (około 320 km) 40 ton ładunku. SkyHook informuje, że JHL-40 będzie posiadać dwa razy większą ładowność, niż największy obecnie śmigłowiec transportowy Mi-26. Balon zostanie napełniony helem. W jego rogach rozmieszczone będą cztery duże wirniki, zasilające sterowiec. Sterowiec bez ładunku będzie osiągał maksymalną prędkość około 70 węzłów (130 km/h) oraz zakres do 800 mil morskich (1481 km). Boeing informuje, że prace projektowe już wystartowały. W planach jest skonstruowanie dwóch prototypów. Projektem JHL-40 zajmuje się oddział Integrated Defense Systems z siedzibą w Pensylwanii.  JSL

www.boeing.com