Jednak badania naukowe zakłócają nam dobre samopoczucie. Naukowcy dowodzą, że zwierzęta hodowlane to nie bezwolne automaty, służące jedynie do produkcji mięsa. Mają uczucia, zadziwiającą pamięć, bogate „słownictwo”; lubią dobre towarzystwo i harmonijne dźwięki. Oto cztery przykłady na to, jak bardzo nie doceniamy tych, którzy nas żywią.

Kura – liczy, komunikuje, kombinuje

Jeszcze do niedawna nikt nie podejrzewał, że domowe ptactwo wie, co to samokontrola. Tymczasem niemal każda kura potrafi powstrzymać się od jedzenia, jeśli zorientuje się, że wystarczy poczekać dłużej, by dostać więcej pokarmu. To sztuka, która nie każdemu człowiekowi się udaje! Z matematyką jest nieco gorzej, ale i tak kury rozróżniają cyfry od 1 do 5. Nie mają też problemów z logicznym rozumowaniem. Jeśli na podwórku kurczak A pobił kurczaka B, który wcześniej przyłożył kurczakowi C, to kurczak C dochodzi do wniosku, że może dostać lanie od kurczaka A i nie wchodzi mu w drogę.

To tylko jeden z przejawów inteligencji społecznej tych ptaków – niezbędnej do harmonijnego życia w stadzie. Kury rozpoznają się wzajemnie po „twarzy”. Gdaczą na 27 różnych sposobów, przekazując sobie różne informacje. Te najważniejsze to ostrzeżenia przed wrogiem. Sygnał „ratuj się, kto może!” brzmi inaczej, gdy nad podwórkiem krąży myszołów, a inaczej, gdy zbliża się lis. Innym ważnym tematem rozmów mieszkańców kurnika jest pokarm i podczas tych właśnie konwersacji wychodzi na jaw przebiegłość kogutów.

W kurzym światku obowiązuje prosta zasada – potomstwo ma ten, kto żywi i chroni. Przychylność kury zdobywa się wiadomością o tłustym robaku i garstce ziarna. Ale głośno kusić („chodź no tu i zobacz, co dla ciebie mam!”) może wyłącznie kogut lider. Słabszy samiec natychmiast dostałby lanie za takie zaloty. Co więc może zrobić? Jest dyskretny – wykonuje charakterystyczne ruchy głową i w ten sposób „na migi” wabi samice. Dopiero kiedy samca alfa nie ma w okolicy, kogut podporządkowany odzyskuje głos. To dowodzi, że potrafi przewidzieć skutki swojego zachowania i zmieniać je odpowiednio od tego, czy jest obserwowany. Samice są nie mniej sprytne niż koguty – potrafią ukradkiem złożyć jaja do cudzego gniazda. Najlepiej, jeśli należy ono do liderki stada. Przybrana matka wysiaduje podrzucone jaja jak swoje, a potem opiekuje się cudzymi kurczętami.

Kury mają także wyjątkowo dobrą pamięć. Z najdrobniejszymi szczegółami znają półroczną historię całego stada: który kogut i czym nakarmił daną kurę. A kurczaki doskonale wiedzą, że przedmiot, który znika z ich pola widzenia, nie przestaje istnieć. Warto pamiętać, że tej świadomości brakuje np. rocznym dzieciom!