Nie są to zdjęcia wykonane za życia tych stworzeń. Technicznie byłoby to w zasadzie niewykonalne i narażałoby nienarodzone zwierzęta na śmierć. Heidi i Hans-Jürgen Kochowie ruszyli więc w podróż po muzeach historii naturalnej i instytutach weterynaryjnych. Szukali płodów zwierząt, które zostały zachowane przez naukowców na wieczność. Unoszące się w słojach z formaliną czy alkoholem, do złudzenia przypominają żywe istoty otoczone wodami płodowymi. „Wydają się niewinne, kruche, poruszające i jakby z innego świata” – piszą fotograficy. Dzięki ich pracy te wyjątkowe zbiory, skrywane najczęściej w zaciemnionych magazynach, ujrzały znów światło dzienne.

Więcej: www.lifeformphotography.com