Był rok 1958. Robert Heft, 17-latek z Saginaw (Michigan), szukał pomysłu na projekt klasowy. Postanowił zaprojektować amerykańską flagę z 50 gwiazdkami. Nauczyciele i rodzice uznali jego pomysł za szalony – ówczesna flaga z 48 gwiazdkami odzwierciedlała liczbę stanów. Robert przewidział wcielenie Alaski i Hawajów do USA. Skończył projekt i dostał piątkę z minusem. Nauczyciel obiecał podnieść ocenę, jeśli Kongres zaakceptuje jego projekt. Chłopak wysłał list do kongresmana Moellera. Dwa lata później nowa wersja flagi została przyjęta, a Hawaje i Alaska przyłączyły się do USA.

W tym samym roku 12-letni Peter Chilvers jako pierwszy człowiek pływał na własnoręcznie skonstruowanej desce z żaglem. 22 lata później podważył wiarygodność patentu na windsurfing. Brytyjski sąd uznał racje Chilversa i uznał go za twórcę tego sportu. Mimo to Australijczycy twierdzą, że ten sport był znany w ich kraju już w latach 40. Heft i Chilvers nie są jedynymi dziećmi, które zadziwiły świat dorosłych swoimi pomysłami.

Louis Braille miał trzy lata, gdy w wypadku stracił wzrok. Udało mu się dostać stypendium i zaczął naukę w królewskim instytucie dla niewidomych. Posługiwano się tam książkami z wypukłą czcionką. Uczniowie nie mogli jednak sami pisać, a gigantyczne księgi były niepraktyczne. Na drugim roku Louis dowiedział się o alfabecie, który miał służyć wojskom francuskim do przekazywania rozkazów nocą. 12-letni Braille zaczął doskonalić ten alfabet w taki sposób, by osoba niewidoma mogła za jego pomocą czytać i pisać. Alfabet, nazwany później na cześć chłopca brajlem, ukończył w 1829 roku. Miał 16 lat.

W 1873 roku zima była tak mroźna, że uszy marzły nawet w czapkach. 15-letni Chester Greenwood postanowił owinąć swoje wełną. Potem materiał zastąpił futrem bobra i aksamitem. Greenwood przed śmiercią zdążył opatentować jeszcze 130 innych wynalazków, m.in. pułapkę na myszy, jednak żaden nie przyniósł mu takiej sławy jak pierwsze dzieło. W nauszniki zaopatrywał amerykańską armię podczas I wojny światowej. I zbił majątek.

W 1853 roku William Henry Perkin zaczął naukę w Royal College of Chemistry. Na trzecim roku, nudząc się podczas ferii, Perkin wyizolował moweinę – pierwszy barwnik syntetyczny, wykorzystywany na skalę przemysłową do barwienia jedwabiu i bawełny. Nie mógł wybrać lepszego momentu. Przemysł włókienniczy napędzał wówczas rewolucję przemysłową w Anglii. W dodatku kolor czerwonofioletowy przypadł do gustu francuskiej cesarzowej Eugenii i brytyjskiej królowej Wiktorii. 18-letni Perkin stał się bogaczem.

David Potter miał amputowane ręce. W baseball grał, trzymając kij między ramieniem a klatką piersiową. Nie mógł jednak rzucać piłką. 12-letni Josha Parsons postanowił mu pomóc – skonstruował protezę prawej ręki, umożliwiającą rzucanie piłką. Wkrótce David zaczął grać w małej lidze.

Inspiracją dla wynalazku 17-letniego Jeremy’ego Kisera były zderzenia pociągów z pojazdami. Chłopiec postanowił zaopatrzyć lokomotywę w radionadajnik. Zbliżając się do samochodu z odbiornikiem miała wysyłać sygnał, że jest blisko. Wynalazek Jeremy ’ego o nazwie Anioł Stróż w 1997 roku zajął drugie miejsce w prestiżowym konkursie dla młodych naukowców (NSTA/Duracell Scholarship Awards).

Historia dostarczyła wielu dowodów na to, że pomysłowość nastolatków nie zna granic. Grunt to ich potencjał wykorzystać.