Okazuje się, że marsjański piasek nie jest wcale jednorodną substancją.
Podczas lądowania amerykańskiej sondy kosmicznej ziarenka piasku, które wzbiły się w powietrze wskutek pracy silników rakietowych, przykleiły się do specjalnej płytki. Średnica płytki zrobionej z silikonu, która z trudem mieści się w kadrze, wynosi zaledwie 3 mm. Są na niej widoczne ziarenka marsjańskiego piasku i kurzu o średnicy dziesięć razy mniejszej, niż średnica włosa ludzkiego. Cząsteczki te zostały sfotografowane mikroskopem optycznym, będącym częścią urządzenia MECA (Microscopy, Electrochemistry and Conductivity Analyzer).
Fotografie cząsteczek kurzu i piasku z Marsa ukazały oczom naukowców całe spektrum swych kształtów i kolorów. Możliwe, że niektóre z tych cząsteczek dostały się na lepką płytkę z samego Phoenixa w czasie lądowania. Kształty wielu z nich potwierdzają jednak oczekiwania naukowców. Szczegółowe informacje pojawią się po przeanalizowaniu próbek gruntu, które zebrało mechaniczne ramię lądownika.
Jeden z naukowców tej misji, Tom Pike z Imperial College w Londynie twierdzi, że na zdjęciu można zauważyć dużo różnorodnych cząsteczek, które na pierwszy rzut oka wydają się być zwykłą czerwonawo-brązową glebą. Zgodnie ze słowami badacza jedna przezroczysta cząsteczka może być, na przykład, ziarenkiem soli. Czy jest to naprawdę sól, będzie można stwierdzić dopiero po przeprowadzeniu szczegółowej analizy.
„To tylko pierwsze pobieżne spojrzenie, - poinformował Michael Hecht z Laboratorium Napędu Odrzutowego (Jet Propulsion Laboratory). – Eksperyment ten był częściowo naszą asekuracją, dzięki której mogliśmy zapoznać się bliżej z cząsteczkami gleby, zanim mechaniczne ramię dostarczy próbek do analizy”.
Informacje o marsjańskiej glebie, dostarczone sondą Phoenix w postaci zdjęć o tak wysokiej rozdzielczości, są według naukowców bezprecedensowym spojrzeniem na różnorodność mineralogii Marsa. jsl
źródło: NASA