Malutka suczka z Kalifornii imieniem Loca trafiła na wydział medycyny weterynaryjnej Uniwersytetu California Davis School z pęknięciem kości policzkowej oraz żuchwy. Obrażenia odniosła po ugryzieniu przez innego psa. Dodatkowo miała uszkodzony staw skroniowo-żuchwowy i rany po zębach na pysku i szyi.

Przypadek Loci postanowiono wykorzystać do przetestowania nowej technologii przeznaczonej do radzenia sobie ze skomplikowanymi uszkodzeniami twarzy: wydrukowanych w 3D masek dla psów. Od pewnego czasu na terenie uczelni trwały już prace nad podobnym projektem nazwanym Exo-K9 (exo od egzoszkieletu, czyli zewnętrznego szkieletu, a K9 to nawiązanie do psiej jednostki policyjnej). Nad pomysłem procują we współpracy z U.C. Davis College of Engineering.

Maska działa podobnie jak założenie gipsu na ręce czy nogi, trzyma podlegające leczeniu miejsca ciała i kości w odpowiedniej pozycji umożliwiając prawidłową regenerację.

Żeby stworzyć idealnie dopasowaną konstrukcję na początku zeskanowano dokładnie czaszkę Loci, a potem dopasowano ją do pacjentki. To pierwsze wykorzystanie tego pomysłu na żywym organizmie.

Już po miesiącu prześwietlenie pokazało, że w głowie Loci formuje się nowa kość. Pozwoliło to dopuścić suczkę do samodzielnego jedzenia twardszych pokarmów by stymulować odtwarzanie się uszkodzonego stawu. Gdyby tego nie zrobiono istniałoby zagrożenie zrośnięcia się nowej kości z czaszką. Po kolejnych trzech miesiącach prześwietlenia dały dobre wyniki – staw rozwija się prawidłowo i suczka będzie mogła wrócić do normalnego życia.

Źródło: Live Science