Teraz, kiedy niektórzy eksperci nie wahają się nawet podać dnia, w którym ostatnia kropla ropy naftowej wyschnie na oczach bezradnego świata, nafciarze nie wstydzą się już myśleć o nowej energii. Teksański właściciel pól ropy naftowej T. Boone Pickens złożył właśnie największe w historii zamówienie na turbiny wiatrowe. Z 667 wiatraków po 3 miliony dolarów każdy rachunek wyniesie 2 miliardy dolarów. W pierwszej fazie inwestycji wiatraki wyprodukują 1000 megawatów energii - w sam raz dla 300 tysięcy domów. Wiatraki aż do 2010 roku będzie dostarczać firma General Electric. Pierwszy prąd popłynie w 2011 roku. Docelowo firma Pickensa Mesa Power będzie produkować 4 tysiące megawatów energii. Cała budowa gigantycznej farmy wiatrowej będzie kosztować 10 miliardów dolarów, a zakończy się w 2014 roku. Grunt, na którym mają stanąć wiatraki nie cierpi na brak podmuchów. h.k.