Miniaturyzacja i nanotechnologia zadomawiają się na dobre w naszym otoczeniu. Gotowy do startu Spitfire w skali 1:72 waży zaledwie 2,7 grama. Wykonany z lekkich materiałów samolocik jest wyposażony w silniczek i śmigło o rozpiętości 32 mm. Najciekawsze, że jest zdalnie sterowany. Służy do tego standardowy manipulator. W samolocie jest zamontowany najmniejszy chip do odbioru fal radiowych. Dzięki umieszczonemu w ogonie mikroskopijnemu modułowi sterującemu samolotem można swobodnie sterować. Moduł sterujący nazywa się NanoAct i składa sie m. in. z magnesu neodymowego. Całość waży zaledwie 0,065 grama, a sprawia, że na żądanie ster kierunku odchyla się w lewo lub w prawo. Do pozycji wyjściowej wraca automatycznie. Jeszcze tylko nakręcany silnik i można lecieć. Transmiter ma sześć częstotliwości, co pozwala na urządzenie w biurze bitwy o Wielką Brytanię w mikroskali. Odstrasza tylko cena: 150 dolarów. h.k.