Wiele przydatnych informacji Dodd uzyskiwała od swych kochanków, którzy służyli jej również jako przykrywka. Martha chciała w ten sposób umniejszyć znaczenie romansu z Winogradowem i odciągnąć od siebie podejrzenia o sprzyjanie komunizmowi. Dodd spotykała się w tym czasie m.in. z byłym następcą niemieckiego tronu Ludwikiem Ferdynandem oraz pracownikiem francuskiej ambasady w Berlinie Armandem Bérardem. Nie zapomniała jednak o Rosjaninie, którego planowała… poślubić.
Podczas drugiej wizyty w Moskwie w marcu 1937 roku Martha poprosiła nawet pisemnie Stalina o zgodę na zawarcie związku małżeńskiego z ukochanym. Negatywnie do pomysłu odniósł się Winogradow, który był już chyba wówczas w innym związku. Równie sceptycznie na plany Marthy zapatrywała się jej rodzina.

Przymykający zazwyczaj oko na wybryki ukochanej córki ambasador tym razem postawił weto. Przeciwko kandydaturze Rosjanina jako partnera Marthy przemawiały zarówno względy ideologiczne (komunista), jak i materialne (Borys nie mógł zapewnić jej poziomu życia, do którego była przyzwyczajona).

U podłoża niespodziewanej chęci zamążpójścia Marthy legła niepewna sytuacja rodziny Doddów w Berlinie. Znany z poglądów antynazistowskich William Dodd od 1934 roku zgłaszał Rooseveltowi chęć rezygnacji z funkcji ambasadora. Na jego odejście nalegała również strona niemiecka, dla której ambasador USA był niczym cierń w oku.

Postawa Winogradowa wzbudziła obawy NKWD, czy jest oddany „sprawie”. Z tego też względu zdecydowano o przeniesieniu Rosjanina na inną placówkę dyplomatyczną w 1935 roku i stopniowym ograniczaniu jego kontaktów z Marthą. Ostatecznie Borys padł ofiarą „wielkiej czystki” w 1938 roku; co ciekawe, został oskarżony o działalność szpiegowską na rzecz… nazistów.