Naukowcy z Centre for Inflammation Research przy Uniwersytecie w Edynburgu zauważyli, że wielowarstwowe nanorurki węglowe mogą być niebezpieczne dla człowieka. Biolodzy pod kierownictwem Kena Donaldsona przerowadzili eksperyment z myszami laboratoryjnymi. Do jamy brzusznej myszy z pierwszej grupy naukowcy wprowadzili wielościenne nanorurki o długości 5μm, z drugiej grupy – nanorurki o długości 20 μm, z trzeciej – włókna azbestowe, a czwartej - cząsteczki sadzy.
Doświadczenie wykazało, że proste rurki o długości większej niż 20 μm mogą powodować stany przedrakowe w płucach. Układ odpornościowy człowieka próbuje zwalczyć ciała obce, które dostają się do tkanek układu oddechowego wraz z wdychanym powietrzem. Jeżeli fagocyty nie mogą pochłonąć intruza, gromadzą się wokół niego, dochodzi do zapalenia i powstaje ziarniniak, który może prowadzić do pojawienia się międzybłoniaka opłucnej – nowotworu złośliwego komórek błony wyściełającej jamę opłucnową. Zbyt długie nanorurki węglowe są dla fagocytów przeszkodą nie do pokonania.
Na razie naukowcy przeprowadzili badania tylko na myszach. Jednakże jest to pierwszy dzwonek, by zainteresować się poważniej tym problemem. Lekkie niczym materiał sztuczny, a zarazem wytrzymalsze niż stal nanorurki są dziś bowiem nadzieją techniki. Wykorzystuje się je w nowych lekarstwach, bateriach o wysokiej sprawności, a także w oczyszczalniach ścieków. Naukowcy biją na alarm, próbując nakłonić organizacje państwowe i potentatów przemysłowych do ograniczenia produkcji wyrobów z wykorzystaniem nanorurek – a przynajmniej nanorurek dłuższych niż 20 μm.
„Póki możemy zapobiec katastrofie, powinniśmy określić, w jakim stopniu nanorurki są toksyczne dla człowieka” – mówi Anthony Seaton w informacji prasowej uniwersytetu, jeden z autorów artykułu opublikowanego w magazynie Nature Nanotechnology. JSL

źródło: Nature Nanotechnology